Jeden fotel, czterech kandydatów

O fotel wójta gminy Dubienka powalczy czterech kandydatów. Dwóch z nich wystawiły partie: Dariusza Sułkowskiego – PiS i Waldemara Domańskiego – PSL. Pozostała dwójka – Krystyna Deniusz-Rosiak oraz Edward Olchowski utworzyło własne komitety wyborcze.

Waldemar Domański, gospodarz gminy Dubienka, po raz trzeci powalczy o fotel wójta. Po raz kolejny postawili na niego ludowcy. Ale Domański będzie miał trudne zadanie. Od dłuższego czasu wysłuchuje pod swoim adresem słów krytyki, a podczas kampanii będzie ich pewnie jeszcze więcej. Gmina w ostatnich latach była w wielkich tarapatach finansowych.

Domański zapewnia jednak, że najgorsze minęło, a gdyby wyborcy dali mu szansę, to w najbliższej kadencji byłoby już dużo lepiej. Kontrkandydaci mówią, że Domański miał już szansę, a teraz pora na zmiany. Tak uważa m.in. Edward Olchowski, który startuje na wójta gminy Dubienka z własnego komitetu wyborczego. Jest prezesem Nadbużańskiego Stowarzyszenia Miłośników Gminy Dubienka, którego działalność polega na integrowaniu mieszkańców, organizacji imprez, szkoleń, upowszechniania kultury, sportu oraz promocji samorządu.

– Rządzący zawiedli wielu mieszkańców, samorząd nie zmierza w dobrym kierunku, potrzeba więcej kreatywności i zmian – mówi Olchowski.

„W naszych rękach, nasza przyszłość” to nazwa komitetu wyborczego wyborców Krystyny Deniusz-Rosiak. Kandydatka z wykształcenia jest ekonomistką, pochodzi ze Szczecina. Od 10 lat kieruje filią Wschodniego Banku Spółdzielczego w Dubience. Mówi, że gmina Dubienka jest przepiękna, ma wielki potencjał i ją urzekła, dlatego zamierza tu zostać. Deniszuk-Rosiak twierdzi też, że zżyła się z mieszkańcami gminy Dubienka i chce, aby żyło im się lepiej.

– Chciałabym przełamać marazm, tyle młodych ludzi stąd już uciekło – mówi kandydatka na wójta gminy Dubienka. – Samorząd musi pozyskiwać pieniądze i na to bym postawiła jako wójt. To piękne miejsce zasługuje na rozwój.

Kandydatem PiS na wójta gminy Dubienka jest Dariusz Sułkowski. Z zawodu jest nauczycielem, ale obecnie pracuje jako wizytator w chełmskiej delegaturze Kuratorium Oświaty w Lublinie. Sułkowski długo opowiada o tym, co należy zrobić, aby poprawić sytucję w gminie Dubienka. To nie pierwszy raz, gdy Sułkowski kandyduje na wójta gminy Dubienka. Poprzednio obiecywał, że gdy wygra wybory obniży do minimum pensję wójta, a z obniżonego wynagrodzenia co miesiąc będzie w drodze darowizny przeznaczał tysiąc złotych na poszczególne fundusze sołeckie. I tak przez całą kadencje. Tym razem obiecuje jeszcze więcej.

– Podtrzymuję wcześniejszą obietnicę dotyczącą pensji, a do tego jestem gotowy już nie tysiąc a półtora tysiąca złotych przekazywać w darowiźnie na fundusze sołeckie – mówi Sułkowski. (mo)