Jedna śmierć – dwa życia

Lekarze z chełmskiego szpitala pomogli w transplantacji narządów od zmarłego w wypadku pacjenta. Dzięki jego nerkom dwie kobiety odzyskają normalne życie – Cieszę się, że uczestniczymy w procedurach, które ratują życie – mówi Lech Litwin, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w chełmskim szpitalu.

Na krajowej liście pacjentów oczekujących na transplantację jest w chwili obecnej około 2 tysiące osób. Najwięcej, bo aż 1202 chorych czeka właśnie na „nową” nerkę. 453 pacjentów czeka na serce, a 166 na wątrobę. Chełmski szpital jest wśród placówek, które chcą i są w stanie przygotować dawców do pobrania narządów.

– Zajmują się tym doktorzy Janusz Błazucki i Agata Zając oraz cały zespół oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii – mówi Lech Litwin, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w chełmskim szpitalu.

Do pobrania narządów przyjeżdżają specjaliści z Kliniki Chirurgii Ogólnej Akademii Medycznej w Lublinie. Tak było też przed tygodniem. Lekarze uzyskali zgodę na pobranie organów od zmarłego w wypadku.

Dzięki jego nerkom 61-latka z Poznania i 69- latka z Olsztyna będą żyć. – Wiemy już, że stan chorych po przeszczepie jest dobry, procedura działa i sprawdza się – mówi Litwin. – Każda akcja propagująca ideę transplantacji ratuje inne życie i przybliża nas do cywilizowanego świata. (bf)