Jedni dostają mandat, innym uchodzi płazem

O uporządkowanie sprawy parkowania przy hali targowej po raz kolejny apeluje radny Kazimierz Bachanek. Choć stawać tam nie wolno, w praktyce wielu kierowców nic sobie z tego nie robi, do czego zdaniem radnego przyczynia się fakt, że straż miejska jest niekonsekwentna w ściganiu łamiących ten przepis kierowców.

– Mniej więcej rok temu apelowałem do władz miasta, żeby uporządkować sprawę parkowania przy hali targowej. Tam jest zakaz, a praktyka jest taka, że samochody parkują tam ciągle – mówił na ostatniej sesji Rady Miasta Świdnik, Kazimierz Bachanek, przypominając, że poprzednio poruszył ten temat po tym, jak został ukarany mandatem za parkowanie w tym miejscu, a zauważył, że codziennie robi to wielu kierowców, nie ponosząc żadnych konsekwencji.

– O mandat nie miałem pretensji, bo stać tam nie wolno i miał on uzasadnienie, ale samochody parkują tam cały czas i albo trzeba usunąć znak zakazu, albo zobligować Straż Miejską, do bezkompromisowego egzekwowania jego przestrzegania przez wszystkich kierowców, bo inaczej demoralizujemy ludzi – podkreślał dodając, że strażnicy miejscy w karaniu kierowców w tym miejscu są niekonsekwentni. Do wypowiedzi radnego odniósł się wiceburmistrz Marcin Dmowski, który przypomniał, że plac targowy przejdzie niebawem przebudowę, a przy okazji zmieniona zostanie również organizacja ruchu w tym miejscu, co powinno rozwiązać zgłaszany przez radnego Bachanka problem. (w)