Jeszcze jeden maszt?

W Sielcu planowany jest drugi maszt telefonii komórkowej. Formalności już trwają, ale nie wszyscy mieszkańcy są przekonani, czy kolejna taka stacja jest konieczna.

Jeden z czytelników „Nowego Tygodnia” zwrócił ostatnio uwagę, że w Biuletynie Informacji Publicznej gminy Leśniowice pojawiło się obwieszczenie o wszczęciu postępowania w sprawie ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego. Dokument jest sprzed dwóch miesięcy. Chodzi o plany budowy stacji bazowej telefonii komórkowej w Sielcu. Postępowanie wszczęto na wniosek warszawskiej spółki P4 (operator sieci Play). W obwieszczeniu poinformowano, że strony zainteresowane mają prawo do czynnego udziału w każdym stadium postępowania. Można było zapoznać się z wnioskiem i składać uwagi.

– Jest to podane do wiadomości publicznej, a mimo to nie wszyscy mieszkańcy o tym wiedzą – mówi mieszkaniec gminy Leśniowice. – Sprawa jest ważna, bo w wielu miejscach kraju budowa takich masztów wywołuje kontrowersje. Niektórzy mówią o szkodliwości emisji pola elektromagnetycznego na ludzkie zdrowie. W Sielcu już jest jeden maszt, a drugi jest w pobliskim Kumowie. Niektórzy mieszkańcy zastanawiają po, co budować trzecią stację telefonii. Wydaje się, że te dwie istniejące mają wystarczającą moc. Choć niektórzy mieszkańcy mówią, że przydałby się lepszy zasięg. Ale ten maszt miałby powstać nie tak daleko bloków.

Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice, potwierdza, że postępowanie w tej sprawie jest prowadzone. Formalności rozpoczęły się zanim została gospodarzem gminy. Jabłońska mówi, że inwestor skierował wniosek a samorząd jest zobowiązany wydać decyzję. Zapewnia, że to w gestii chełmskiego starostwa a nie gminy będzie wydanie ewentualnego pozwolenia na budowę. Wójt mówi też, że w miejscu, gdzie planowana jest stacja bazowa nie ma właściwego sygnału.

– Obecnie postępowanie jest na etapie uzgodnień – mówi wójt. – Nie mamy planu zagospodarowania gminy i ze swojej strony możemy wydać tylko decyzję o warunkach zabudowy.

Gminy nie mogą zakazać spółkom telekomunikacyjnym budowy na swoim terenie stacji telefonii komórkowej. Naczelny Sąd Administracyjny jakiś czas temu wydał wyrok w tej sprawie. Toczyła się ona zresztą z udziałem tej samej spółki, która chce budować stację bazową w Sielcu. Jedna z gmin w Polsce w miejscowym planie zagospodarowania na obszarze, gdzie inwestor chciał budować 60-metrową stację bazową telefonii miała zakaz budowy obiektów wyższych niż 30 metrów.

Uznano to za ukryty zakaz budowy stacji telefonii, a tego zabrania ustawa o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych tzw. megaustawa. Ale nie znaczy to, że inwestorzy mają zawsze zielone światło przy realizacji tego typu przedsięwzięć. Należy spełniać szereg warunków, a polskie przepisy uchodzą za jedne z bardziej restrykcyjnych pod tym względem. Zdarzało się, że protesty okolicznych mieszkańców utrudniały albo uniemożliwiały budowę masztów telefonii. (mo)