Jeździć się nie da!

Pieniądze na remont drogi z Sawina do Wierzbicy przepadały powiatowi już trzy razy. Starosta po raz kolejny stara się pozyskać dofinansowanie, tym razem ze specjalnej puli wojewody lubelskiego. Ale pula nie za duża…

Kierowcy od dawna skarżą się na drogę z Sawina do Wierzbicy. I wystarczy popatrzeć na zdjęcia, żeby zrozumieć, dlaczego. A powiatowi chełmskiemu, do którego należy droga, dotąd nie udało się pozyskać pieniędzy na remont tego ważnego odcinka. Najpierw remont wypadł z dużego projektu drogowego lubelskich powiatów, bo trasa nie łączy się z drogą krajową. Później przepadły pieniądze z programu Polska – Białoruś – Ukraina, bo źle skalkulowano proporcje remontów po stronie polskiej i ukraińskiej. A ostatnio zabrakło ledwie pół punktu, by powiat dostał pieniądze na remont w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych (dawne „schetynówki”). Uda się za czwartym razem?
– Będziemy próbowali do skutku. Jest możliwość ubiegania się o pieniądze od wojewody lubelskiego. 15 kwietnia mija czas składania wniosków – mówi Piotr Deniszczuk, starosta chełmski.
Wojewoda ma do rozdysponowania 37 mln zł. Program zbliżony jest do dawnych „schetynówek” i drogi, które przeszły pozytywną ocenę formalną i merytoryczną, ale na które zabrakło pieniędzy właśnie w ostatnim rozdaniu, mają mieć preferencje. Sęk w tym, że remont odcinka z Sawina do Wierzbicy ma kosztować nawet 7,5 mln zł. Chętnych do remontów przed wyborami będzie w całym województwie wielu, ale pula wojewody, choć zdaje się ogromna, wcale tak duża nie jest… Bogumił Fura