Kandydat obawia się niedemokratycznych wyborów

30 sierpnia odbędą się wybory uzupełniające do rady gminy Gorzków. – Już dziś wydają się podejrzane, bo w składzie komisji wyborczej znalazło się tylko trzech moich przedstawicieli przy sześciu przedstawicielach mojej konkurentki – zwraca uwagę Ryszard Wiącek.

Po tym, jak na przełomie maja i czerwca z mandatu zrezygnowała radna Małgorzata Fidecka, komisarz wyborczy w Chełmie zarządził wybory uzupełniające do rady gminy w Gorzkowie. Mają się one odbyć 30 sierpnia. Wystartują w nich sołtys Gorzkowa Wsi Iwona Lis oraz Ryszard Wiącek. To właśnie drugi z wymienionych kandydatów ma pewne wątpliwości co do uczciwego głosowania. – Każdy z kandydatów mógł zgłosił po dziewięć osób do komisji wyborczej, w której ma zasiąść właśnie dziewięć osób – mówi nam Ryszard Wiącek.

– Te dziewięć osób zgłosiłem i ja, i pani Lis. Logicznie, sprawiedliwie i demokratycznie byłoby, gdyby w komisji znalazło się ostatecznie po czterech przedstawicieli z każdego komitetu i np. jeden z urzędu gminy. Tymczasem dowiedziałem się, że komisję będzie tworzyć tylko trzech moich przedstawicieli i aż sześć osób od pani Lis. To jakaś demokracja w wydaniu białoruskim – komentuje Wiącek.

Dotarliśmy do składu gminnej komisji wyborczej w Gorzkowie utworzonej na wybory 30 sierpnia. Tworzą ją: Monika Błędkowska zgłoszona przez KWW I. Lis, Anna Cegłowska z KKW I. Lis, Zbigniew Frączek z KWW I. Lis, Grzegorz Jarosz z KWW R. Wiącka, Irena Jaworska z KWW R. Wiącka, Jarosław Kasprzak z KWW R. Wiącka, Jolanta Sobiesiak z KWW I. Lis, Małgorzata Tomaszewska z KWW I. Lis oraz Joanna Wlizło z KWW I. Lis.

W Krajowym Biurze Wyborczym w Chełmie dowiedzieliśmy się, że taki właśnie skład komisji jest przypadkowy. – W skład komisji weszło z automatu po jednej osobie wyznaczonej przez każdy komitet wyborczy, a reszta została do komisji dolosowana. Możliwa byłaby więc nawet i taka sytuacja, że w komisji wyborczej znalazłby się tylko jeden przedstawiciel danego komitetu i aż ośmiu z drugiego – tłumaczy nam urzędniczka. (k)