Kandydat z kapelusza?

Jerzy Irsak – przedsiębiorca, właściciel firmy handlowej PPH „Jerzy”, jest radnym klubu Rodzina i Prawo, przewodniczącym Komisji Strategii i Rozwoju Gminy Miejskiej oraz przewodniczącym Rady do spraw przedsiębiorczości, reprezentującej Świdnicki Biznes.

Nazwisko świdnickiego radnego Jerzego Irsaka pojawiło się na giełdzie kandydatów na burmistrza Świdnika. Jego kandydaturę miał zaproponować szef lubelskiej PO, Krzysztof Żuk, w zamian Waldemara Białowąsa. Sam Irsak nie potwierdza, aby ktoś złożył mu taką propozycję, ale przyznaje, że jeśli taka się pojawi, na pewno ją rozważy.


Pozornie wieść o możliwym kandydowaniu Jerzego Irsaka na burmistrza Świdnika i to z poparciem Platformy wyglądać może na wyssaną z palca plotkę. Irsak jest przewodniczącym Komisji Strategii i Rozwoju Gminy Miejskiej Świdnik, radnym klubu Rodzina i Prawo, wspierającego burmistrza Waldemara Jaksona i od początku kadencji głosował zgodnie z klubowymi kolegami. Poza tym po raz kolejny żelaznym kandydatem PO na burmistrza wydawał się być lider lokalnych struktur tej partii, wicestarosta świdnicki Waldemar Białowąs, który już dwukrotnie ubiegał się o najwyższy urząd w mieście.

Ale jak twierdzą wtajemniczeni, z kandydowaniem Jerzego Irsaka jest coś na rzeczy. Radny przez wiele lat był członkiem Platformy Obywatelskiej. Zrezygnował kilka lat temu – jak sam mówi – głównie z powodów ideologicznych. Do PiS jednak nie należy, tylko wstąpił do Klubu Radnych Rodzina i Prawo, bo – jak twierdzi – jest mu bliski światopoglądowo. Propozycję kandydowania z poparciem PO miał mu podobno złożyć szef lubelskiej Platformy, Krzysztof Żuk (notabene o reelekcję na prezydenta Lublina będzie ubiegał się nie z listy PO, ale z własnego komitetu wyborczego – przyp. aut.), który chciałby spróbować w Świdniku innego wariantu niż Waldemar Białowąs, który już dwukrotnie przegrał wybory z Waldemarem Jaksonem i to w pierwszej turze.

W rozmowie z nami radny Irsak stanowczo zaprzecza jednak, by dostał taką propozycję, ale…

– To plotka. Ale gdyby się pojawiła taka propozycja pewnie bym ją rozważył. W polityce nigdy nie mówi się nigdy – wyjaśnia J. Irsak. – Pewnie każdy radny ma aspiracje i ambicje, ale ja na pewno nie zamierzam zakładać własnego komitetu. Jestem w Klubie Rodzina i Prawo i popieram kandydaturę Waldemara Jaksona. Gdybym był brany pod uwagę, pewnie byłoby mi milo, ale dziś moja skromna osoba ogranicza się do bycia przewodniczącym Komisji Strategii. Najbardziej na sercu leży mi rozwój Świdnika. Nie zawsze zgadzam się z działaniami władz miasta. Jestem zwolennikiem bardziej ekspansywnego rozwoju. W pewnych kwestiach działałbym odważniej, ale nie na tyle, by różnić się od kolegów z klubu RiP. Wywodzę się z młodzieżowej Solidarności i mam prawicowe poglądy. Od 19 lat prowadzę firmę i jeśli chodzi o gospodarkę, jestem człowiekiem liberalnym.

Waldemar Białowąs nie chce dywagować o ewentualnym kandydowaniu Jerzego Irsaka. – Nic nie wiem o tym pomyśle i nie prowadziłem z radnym żadnych rozmów na ten temat – zapewnia wicestarosta, który wśród lokalnych działaczy PO nadal jest uważany za najpoważniejszego kandydata tej partii na burmistrza.

– Waldek jako wicestarosta jest bardzo aktywny, a jego nazwisko jest jeszcze bardziej rozpoznawalne w Świdniku. Jeśli w wyborach wystartowałoby trio: Białowąs, Osina, Jakson, byłaby szansa, że w Świdniku po raz pierwszy doszłoby do drugiej tury – mówi nam jeden z działaczy PO. (w)