Kapie na głowy

– Woda leje się przez sufit, po ścianach, na podłogę. Żal patrzeć, jak wszystko niszczeje – denerwują się mieszkańcy bloku przy ul. Obłońskiej. Administracja spółdzielni twierdzi, że „ma prawo przeciekać”.

Trwa remont dachu na dwóch blokach należących do spółdzielni mieszkaniowej „Energetyk” w Chełmie. Docelowo budynki mają zyskać nowy wygląd, ale problem w tym, że – zanim do tego dojdzie – mieszkania lokatorów zostaną zrujnowane.
– Wykonawca nie zabezpieczył dokładnie dachu. Padało i w nocy ludzie musieli wstać z łóżek, bo ciekło im na głowy – denerwuje się jeden z mieszkańców remontowanego bloku przy ul. Obłońskiej.
Zacieki na ścianach, pofalowane od deszczówki panele podłogowe i olbrzymi stres. W najgorszej sytuacji są lokatorzy mieszkań na ostatnich piętrach obu bloków. Kłopot z wodą zgłosili administracji spółdzielni. Ta jednak nie widzi ich udręki.
– Wykonawca jest w trakcie zmiany pokrycia dachu. To był już ostatni moment na modernizację. Przeszkodził deszcz, ale pogody nie da się przewidzieć – mówi Edward Nowak, członek zarządu SM „Energetyk”. – Dach został zabezpieczony folią, ale nie da się jej szczelnie położyć. Ma prawo przeciekać – dodaje.
W ubiegłym roku wymiana dachu wykonywana była na 3 blokach, wówczas o odszkodowanie ubiegała się jedna osoba. W tym roku wniosków będzie zapewne o wiele więcej. Żeby uzyskać pieniądze na remont zniszczonych przez lejącą się z sufitu wodę pomieszczeń, poszkodowani powinni zgłosić się do swojego ubezpieczyciela lub administracji. Oni mają obowiązek zadbać o wszelkie formalności. (pc)