Karta miejska w telefonie?

O podjęcie rozmów i współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji ws. przystąpienia Lublina do pilotażu Elektronicznej Karty Miejskiej apeluje radny Radosław Skrzetuski (PiS). Miasto nie mówi „nie”, ale skłania się w kierunku innego rozwiązania.


– Dokumenty przechowywane w smartfonie mają tę zaletę, że są zawsze pod ręką. Mieszkańcy miasta częściej zapominają tradycyjnych dokumentów niż smartfona – przekonuje Radosław Skrzetuski (PiS) i apeluje o „podjęcie rozmów i współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji ws. przystąpienia Lublina do pilotażu Elektronicznej Karty Miejskiej”.

Radny tłumaczył, że „Elektroniczna Karta Miejska jest odzwierciedleniem plastikowej karty miejskiej, która może znajdować się w rządowej aplikacji mObywatel”. – Przyjęcie przez Radę Miasta Lublin uchwały o stworzeniu Lubelskiej Karty Miejskiej jest najlepszym czasem, aby podjąć rozmowy i rozpocząć współpracę przy stworzeniu Elektronicznej Karty Miejskiej dla mieszkańców Lublina – przekonuje R. Skrzetuski.

Artur Szymczyk, zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju, zapewnił go, że „zobowiąże Zarząd Transportu Miejskiego, jednostkę odpowiedzialną za techniczny aspekt programu „Lubelska Karta Miejska”, do zapoznania się z warunkami oferowanego przez Ministerstwo Cyfryzacji pilotażu elektronicznej karty miejskiej”. Szymczyk skłania się jednak w kierunku innego rozwiązania.

Przypomina, że w trzecim kwartale 2021 roku i tak planowane jest uruchomienie nowego systemu biletu elektronicznego. – Jednym z (jego – aut.) podstawowych komponentów będzie aplikacja mobilna, tzw. karta w komórce, w pełni przystosowana do funkcjonalności Lubelskiej Karty Miejskiej – zauważył zastępca prezydenta i ocenił, że „aplikacja mobilna wdrażana aktualnie przez Lublin wydaje się rozwiązaniem optymalnym i wystarczającym.”

O wprowadzeniu Lubelskiej Karty Miejskiej radni zdecydowali pod koniec lutego. Będzie ona przysługiwać osobom, które „deklarują Lublin w zeznaniu podatkowym jako miejsce swojego zamieszkania”. Posiadacze karty będą np. płacili mniej za bilety okresowe komunikacji miejskiej niż osoby, które rozliczają PIT w innych miejscowościach. W praktyce nie musi to oznaczać, że zapłacą mniej niż obecnie. Sporo wskazuje na to, że zmiana… ograniczy się do podniesienia opłat osobom, które nie wyrobią karty.

Założeniem programu „Lubelska karta miejska” jest nakłonienie osób, które osiedliły się w Lublinie, do partycypacji w kosztach utrzymania wspólnoty gminnej poprzez rozliczanie podatku dochodowego od osób fizycznych. Mówiąc prościej – chodzi o to, aby np. osoba nadal zameldowana w Parczewie, ale mieszkająca i pracująca w Lublinie, rozliczała PIT w naszym mieście, część kwoty z podatku dochodowego wraca bowiem do budżetów samorządów.

Grzegorz Rekiel