Kawalerowie górą

Festyn rodzinny w Okszowie to już obyczaj. W tym roku obchodzony był już po raz 19. Po tradycyjnie rozegranym meczu między żonatymi a kawalerami wiwatowali ci ostatni. Wygrali pięcioma golami.

Dla mieszkańców wsi to nie tylko rodzinny festyn, ale i „Dni Okszowa”, dlatego w niedzielę (17 lipca) na plac za Zespołem Szkół przyszli praktycznie wszyscy. Dla najmłodszych, jak co roku, organizatorzy zapewnili moc atrakcji. Zjeżdżalnia, słodkie niespodzianki od sołtysa wsi, Krzysztofa Dziechciaruka, a nawet konkursy i zabawy prowadzone przez dyplomowanego wodzireja. Wszystko po to, by impreza była „przednia” i nikt nie chodził ze skwaszoną miną, nawet mimo nieidealnej pogody. Zgłodniałym organizatorzy zapewnili gorące kurczaki i zimne piwo. Na uczestników zabawy czekał też wyśmienity domowej roboty tort od Lucyny Głąb.

– Nie jest ważne czy świeci słońce, czy pada deszcz. Do dobrej zabawy potrzebna jest pogoda ducha, a tego nam wszystkim nie brakowało. Razem z radą sołecką chcemy podziękować wolontariuszom, sponsorom i wszystkim tym, którzy wspomogli nasz festyn. Zapraszamy za rok, na jubileuszowy 20. Dzień Okszowa – mówi sołtys Dziechciaruk.
Rozgrywany w niedzielę mecz „żonaci kontra kawalerowi” sędziował tradycyjnie Jarosław Lejman. Tym razem wygrali kawalerowie z wynikiem 5:4. (pc)