Kiwki w sprawie nagród

Miejska spółka MKS Avia Świdnik nie kwapi się z podaniem informacji, komu konkretnie i w jakiej wysokości przyznała nagrody od początku swego powstania, czyli od grudnia 2016 roku. Temat drąży Edyta Lipniowiecka, w poprzedniej kadencji radna miejska, a obecnie powiatowa klubu Świdnik Wspólna Sprawa.


O podanie kwot oraz liczby nagród pieniężnych przyznanych w Miejskim Klubie Sportowym Avia Świdnik Edyta Lipniowiecka, ówczesna radna miejska, wystąpiła jeszcze pod koniec sierpnia ubiegłego roku. Po tygodniu otrzymała odpowiedź od ówczesnego prezesa klubu Łukasza Reszki, że by otrzymać interesujące ją dane, musi wykazać, że informacja, o którą się zwróciła, jest szczególnie istotna dla interesu publicznego, a by ją przygotować, konieczne będzie dotarcie do szeregu dokumentów źródłowych i zgodnie z przepisami na jej udzielenie klub będzie miał 2 miesiące. Radna niezwłocznie odpowiedziała, że informacja dotyczy wydatkowania środków publicznych przez podmiot, którego właścicielem jest gmina, więc jak najbardziej jest istotna dla interesu publicznego. W kolejnej korespondencji z klubu otrzymała zapewnienie, że żądaną informację owszem otrzyma ale do dnia 31 października, czyli już po wyborach samorządowych.

I faktycznie 31 października odpowiedź nadeszła. Wynikało z niej, że od początku istnienia spółki (czyli od 1 grudnia 2016 r. – przyp. red.) do 30 września 2018 roku spółka wypłaciła 232 nagrody na łączną kwotę 63 315,51 zł. Taka odpowiedź nie usatysfakcjonowała radnej, która chciała wiedzieć, kto konkretnie był nagradzany – sportowcy czy pracownicy klubu? 16 listopada ub.r, w ostatnim dniu minionej kadencji samorządowej, Lipniowiecka (jeszcze jako radna miejska, od 22 listopada jest radną powiatową – przyp. red.) złożyła w biurze podawczym ratusza interpelację zaadresowaną do prezesa MKS Avia, w której prosi o doprecyzowanie, czy kwota 63 313, 51 zł dotyczy jedynie sportowców, czy również innych pracowników MKS Avia Świdnik i ile dokładnie otrzymali z tej kwoty sportowcy, a ile pozostali pracownicy spółki, w tym zarząd oraz rada nadzorcza? – „W przypadku dwóch ostatnich organów proszę o sprecyzowanie kwoty, jaką otrzymała każda z osób pełniących w nich funkcje i za jakie działania na rzecz spółki. Nie oczekuje podawania imienia i nazwiska innych pracowników” – zastrzegała w piśmie Lipniowiecka.

W grudniu dotarła do niej odpowiedź, jakiej na jej wystąpienie udzielił Radosław Szczerba, który pod koniec listopada zastąpił na stanowisku prezesa MKS Avia Łukasza Reszkę. Prezes spółki, powołując się na względy proceduralne, odmówił udzielenia informacji, wskazując, że pismo złożone przez radną nie spełnia wymogów interpelacji sformułowanych w ustawie o samorządzie gminnym, bo interpelacje należy po pierwsze kierować do organu wykonawczego, czyli burmistrza, a nie prezesa miejskiej spółki, i po drugie nie bezpośrednio do burmistrza, ale za pośrednictwem przewodniczącego rady, czyli radna powinna jako adresata interpelacji wskazać burmistrza, ale złożyć ją w biurze rady miasta, a nie biurze podawczym urzędu.

– To dziwne szukanie kruczków prawnych, by uniknąć ujawnienia informacji, o udzielenie której wystąpiłam – komentuje Edyta Lipniowiecka. – Tej sprawy jednak nie odpuścimy. Na sesji 20 grudnia interpelację identycznej treści złożyli radni miejscy klubu Świdnik Wspólna Sprawa. – Burmistrz powinien na nią odpowiedzieć w ciągu dwóch tygodni, ale jak dotąd jej nie otrzymaliśmy – usłyszeliśmy od niej w ubiegły piątek. Do sprawy wrócimy

Joanna Niećko