Z klatki trafił prosto za kratki

30-latek długo ukrywał się przed więzieniem. W końcu, zamroczony alkoholem, uciął sobie drzemkę na klatce schodowej w bloku przy ul. Jana Sawy w Lublinie. Kiedy przyjechali policjanci, okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany.
Śpioch wracał z imprezy. W piątek rano zauważyli go mieszkańcy i wezwali patrol. Mundurowi obudzili jegomościa i sprawdzili jego dane. Od razu pojawił im się komunikat, że 30-latek jest ścigany nakazem wydanym przez sąd. Mężczyzna został odstawiony do aresztu przy ul. Południowej. Spędzi w nim 8 miesięcy. To kara za jazdę po alkoholu. LL