Na kłopoty rzecznik Grabowski

Średnio 70 osób każdego miesiąca zwraca się o pomoc do Powiatowego Rzecznika Konsumentów w Świdniku. Zazwyczaj są to sprawy dotyczące reklamacji produktów i usług. Interesanci przychodzą w sprawie obuwia, sprzętu AGD, części samochodowych czy usług telekomunikacyjnych, które nie spełniły ich oczekiwań. Zdarzają się też nietypowe przypadki, jak choćby ustalanie warunków przetrzymywania i sprzedaży rasowych gołębi pocztowych.


W Świdniku funkcję Powiatowego Rzecznika Konsumentów pełni Miłosz Grabowski. Przyjmuje interesantów w siedzibie Starostwa Powiatowego (ul. Niepodległości 13) przez pięć dni w tygodniu: w poniedziałki od godz. 12 do 17.30; w pozostałe dni robocze od 10 do 15:30. Każdego miesiąca z prośbą o pomoc zwraca się do niego około 70 osób. Niektórzy przychodzą osobiście, inni dzwonią lub wysyłają e-maila. Z jakimi problemami zgłaszają się najczęściej?
– Zasadniczo można je podzielić na dwie grupy, tj. usługi i umowy sprzedaży. W pierwszej grupie często występują reklamacje umów o świadczenie usług telekomunikacyjnych, czyli telefonu, internetu, telewizji czy umów o sprzedaży energii elektrycznej. W dalszej kolejności są reklamacje usług: remontowo-budowlanych, ubezpieczeniowych, finansowych, pocztowych i przewozowych. W drugiej grupie powszechne są reklamacje obuwia, sprzętu AGD i RTV. Rzadziej występują reklamacje odzieży, motoryzacyjne, czyli dotyczące zakupu pojazdów lub części samochodowych, wyposażenia mieszkań. Choć sporadycznie, zdarzają się także reklamacje artykułów spożywczych, chemicznych, zabawek czy biżuterii – mówi M. Grabowski.
Jak w każdej pracy, także i w pracy rzecznika konsumentów, zdarzają się ciekawe i nietypowe zagadnienia. Jak mówi M. Grabowski, wynika to z faktu, że prawo konsumenckie to szeroka i dynamicznie zmieniająca się dziedzina.
– Miałem np. okazję ustalać warunki przetrzymywania i sprzedaży rasowych gołębi pocztowych na targowiskach czy też próbować pomóc człowiekowi, który wiedział jedynie, że „podpisał jakąś umowę na dostawę prądu”, natomiast nie był w stanie określić kiedy, z kim i na jakich warunkach. Udzielałem też informacji konsumentowi, który chciał zareklamować produkt po kilkunastu latach od zawarcia umowy sprzedaży z tytułu dożywotniej gwarancji – wspomina rzecznik.
Wydawać by się mogło, że w dobie zakupów przez internet oraz powszechnego dostępu do produktów i usług powinniśmy doskonale znać przysługujące nam prawa. Jak jest z tym u świdnickich konsumentów?
– Z tą świadomością konsumencką bywa bardzo różnie – przyznaje M. Grabowski. – Konsumenci, którzy dużo kupują i mieli już okazję coś reklamować, dysponują niezbędną wiedzą, którą rzecznik uzupełnia. Natomiast tych, którzy nie mieli jeszcze styczności z postępowaniem reklamacyjnym, trzeba zazwyczaj informować od podstaw o przysługujących im prawach. Tak jest w zakresie umów sprzedaży. W przypadku usług na ogół udzielana jest kompleksowa pomoc w składaniu reklamacji, a w przypadku jej nieuwzględnienia udzielam informacji o możliwościach postępowania interwencyjnego oraz polubownego załatwienia sprawy.
Jednym z błędów najczęściej popełnianych przez konsumentów jest podpisywanie umów bez ich wcześniejszego przeczytania. Dotyczy to najczęściej usług telekomunikacyjnych i umów na sprzedaż energii elektrycznej zawieranych poza siedzibą przedsiębiorstwa.
– Konsumenci potwierdzają własnoręcznym podpisem, że zapoznali się ze stosownymi dokumentami i je otrzymali – mówi M. Grabowski. – I na tym właśnie bazują oszuści, którzy pod pozorem korzystnych zmian w dotychczasowej umowie, np. niższych rachunków za telefon czy prąd, tak naprawdę przedstawiają do podpisania umowę z całkiem nowym operatorem telefonicznym bądź sprzedawcą energii elektrycznej. Przestrzegam: nie ufajmy w ciemno zapewnieniom przedstawicieli i nie podpisujmy niczego bez uprzedniego przeczytania. W przypadku, gdy działanie przedstawiciela wzbudza w nas jakiekolwiek wątpliwości, nic nie podpisujmy. Gdy jednak podpiszemy, należy pamiętać, że mamy 14 dni na odstąpienie od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa. Im wcześniej zareagujemy, tym lepiej. Późniejsze postępowanie, które ma na celu rozwiązanie umowy bez ponoszenia kosztów i udowodnienie, iż zostaliśmy wprowadzeni w błąd, jest żmudne i długotrwałe. (w)