Kłos nie wyszedł z szatni…

HURAGAN MIĘDZYRZEC PODLASKI – KŁOS GMINA CHEŁM 5:1 (3:0)


1:0 – Łukanowski (19), 2:0 – Radziszewski (36), 3:0 – Tkaczuk (39), 4:0 – Paczuski (55), 4:1 – Bala (80), 5:1 – Mirończuk (85).

KŁOS: Wikło (60 Skuczyński) – Huk, E. Poznański, Kowalski, P. Poznański (46 S. Wyrostek), Flis, Kamola (60 Drzewicki), Grądz (60 Żwirbla), Fornal, Jabłoński (46 Bereda), Bala.

To był chyba najsłabszy występ piłkarzy Kłosa Gmina Chełm w obecnym sezonie. Podopieczni Roberta Tarnowskiego w Międzyrzecu Podlaskim w niczym nie przypominali drużyny, która tydzień wcześniej grając z polotem rozbiła Spartę Rejowiec Fabryczny.

– Zagraliśmy bardzo słabo – mówił po meczu Robert Tarnowski. – Na naszym tle przeciwnik wyglądał bardzo dobrze. Był świetnie zorganizowany, miał groźne stałe fragmenty gry, my natomiast graliśmy bez ładu i składu. Pod każdym względem, zarówno piłkarskim, motorycznym, wolicjonalnym ustępowaliśmy dziś gospodarzom. Można powiedzieć, że nie wyszliśmy z szatni.

W drugiej połowie Kłos próbował zmienić obraz gry. Trener Tarnowski dokonał aż pięciu zmian w składzie. – Niewiele to dało, w dalszym ciągu Huragan górował, stać nas było jedynie na honorowego gola – dodaje szkoleniowiec drużyny z gminy Chełm.

W kolejnym meczu Kłos zagra w Żmudzi z Victorią. Początek spotkania w niedzielę 6 października o 14.00. (r)