Kłos zagrał na „piątkę”

KŁOS GMINA CHEŁM – ŁADA BIŁGORAJ 5:0 (1:0)


1:0 – Kowalski (45 wolny), 2:0 – Filipczuk (52), 3:0 – Chmiel (58), 4:0 – Wójcicki (63), 5:0 – Filipczuk (90+2 karny).

KŁOS: Łopąg – Leśniak, Rutkowski (67 Poznański), Kowalski, Siatka, Flis, K. Rak, Fornal (46 Filipczuk), Wójcicki, Krawiec (58 J. Rak), Chmiel (65 Jabłoński).

Od pierwszych minut Kłos, dla którego był to niezwykle ważny mecz, ruszył do zdecydowanych ataków. Bardzo chciał wygrać i stwarzał sytuacje strzeleckie, ale był nieskuteczny. Już do przerwy gospodarze powinni prowadzić różnicą kilku bramek. – Piłka po naszych strzałach lądowała na słupku i poprzeczce. W dodatku Paweł Fornal nie wykorzystał rzutu karnego. Patrząc na to, ile okazji już zaprzepaściliśmy i to, że ostatnie mecze były przegrane, zaczęliśmy się obawiać, czy damy radę wyjść na prowadzenie – mówił po ostatnim gwizdku sędziego, Robert Tarnowski, trener Kłosa.

Ostatecznie przed samym zejściem do szatni na przerwę z rzutu wolnego do siatki trafił Kacper Kowalski. – Po tej bramce w drugiej połowie grało się nam łatwiej. Stwarzaliśmy kolejne sytuacje, zamieniając je na gole. Łada dopiero w 87 min. zagroziła naszej bramce. Po dośrodkowaniu jeden z zawodników uderzył piłkę głową, ale obok bramki – dodaje R. Tarnowski. W kolejnym meczu Kłos zagra na wyjeździe z Huczwą Tyszowce. r