W ubiegłym roku Klub Kobiet, który zawiązał się przy hańskiej bibliotece publicznej obchodził swoje 10-lecie. Tak szybko biegnie czas. Przygotowując ten krótki materiał prasowy przeglądam segregatory, kroniki, notatki, strony portali społecznościowych dotyczące działalności klubu i nadziwić się nie mogę, ile tego jest. Starannie opracowane, opisane przywołują wspomnienia.
A jak to się zaczęło? W latach 2013-2014 w bibliotekach realizowany był projekt „Spotkania z pasjami” fundacji Orange. Polegał on na organizowaniu dwa razy w miesiącu interaktywnych spotkań online z osobami pełnymi apetytu na życie dla seniorów. Biblioteka w Hańsku przystąpiła do tego projektu. O swoich pasjach oraz recepcie na zdrowie ciała i ducha opowiedzieli m.in.: Krystyna Janda, Emil Kamiński, Ewa Bem czy Katarzyna Grochola. Seniorom tak się spodobały te spotkania, że chcieli więcej! W 2015 r. kontynuowaliśmy je pod nazwą „e-motywacja”.
Te zajęcia nastawione były na poznawanie siebie. Efekt tych spotkań był zaskakujący – przy bibliotece powstał nieformalny klub kobiet. Nadal spotykaliśmy się raz w miesiącu. Zapraszaliśmy osoby starsze, które kochają to, co robią, mają pasje. Okazało się, że dookoła, w najbliższym sąsiedztwie, są osoby, które robią ciekawe rzeczy. Gościła u nas pani, która od 50 lat zbiera monety, poeci, instruktorzy jogi, tańca, kolekcjoner znaczków, motyli, pocztówek. Krąg odwiedzających powiększał się o hobbystów z terenu powiatu, województwa. Po trzech latach funkcjonowania w takiej formie zawiązała się stała, licząca około 10 osób grupa kobiet w różnym wieku, profesji, zainteresowaniach, która dalej chciała spotykać się raz w miesiącu z kimś ciekawym. W roku 2018 w „Wysokich Obcasach” przeczytałam o możliwości pozyskania dofinansowania z Funduszu Feministycznego na działania kobiece i złożyłam wniosek w ostatnim dniu. Jakież było moje zdziwienie, że jako jedyna nieformalna grupa ze wsi otrzymałyśmy finansowe wsparcie.
Znalazłyśmy się wśród szczęśliwej 15 wybranej przez fundusz. W roku 2019 przystąpiłyśmy do konkursu po raz drugi i też otrzymałyśmy wsparcie! Pieniądze z grantu przeznaczyłyśmy na własny rozwój. Zorganizowałyśmy dwudniowe warsztaty wyjazdowe poza Hańsk, były spotkania z psycholożką grupowe i indywidualne, warsztaty kobiecego tańca, kręgi kobiet, warsztaty tai chi z instruktorem z Lublina, metamorfozy ze stylistką i wiele innych. Zakupiłyśmy książki do mobilnej biblioteki, prenumerowałyśmy czasopisma kobiece do biblioteki. Wszystko po to, aby kobiety wyszły z domu, poznały inne panie działające w różnych organizacjach feministycznych i nie tylko (gościłyśmy aktywistki związane z Forum Kobiet Aktywnych woj. lubelskiego), po to, by się rozwijać, mieć wpływ na lokalne życie, być otwartym na drugiego człowieka, na to, co nowe. Warte podkreślenia jest to, że przez 10 lat funkcjonowania każde spotkanie poświęcone było innemu tematowi i nigdy się nie powtórzyło! Większość spotkań jest otwarta dla wszystkich. Działalność zaowocowała zaproszeniem do grona organizacji zrzeszonych na ogólnopolskiej stronie internetowej www.mojekgw.pl i otrzymaniem certyfikatu członkostwa. Nasze pierwsze wspólne zdjęcie zamieszczone jest na stronie Funduszu feministycznego oraz w „Wysokich Obcasach” (sobotniego dodatku do „Gazety Wyborczej”), w numerze 2/2022. W tym numerze także informacja o klubie.

Brałyśmy udział w różnych inicjatywach, projektach, m.in.: Forach Kobiet Aktywnych, Aktywni Obywatele, Forach Edukacji Dorosłych, sesjach fotograficznych, Kobiety kobietom, Grand Off Festiwal.
Dzięki przychylności dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Hańsku Ariela Struskiego możemy bezpłatnie korzystać z sal GOK-u oraz liczyć na wszelką pomoc. Gdy dwa lata temu odchodziłam na emeryturę i chciałam pożegnać się z paniami, przekazać pałeczkę innej osobie, okazało się to niemożliwe. Spotykamy się dalej. Rok 2026 mamy zaplanowany do końca ciekawymi tematami.
W którymś roku działalności zapytałam członkinie, co im daje członkostwo. Poniżej niektóre wypowiedzi:
„Nauczyłam się bardziej doceniać siebie i drugiego człowieka” – Halina.
„Ważne dla mnie jest to, że wspólnie podejmujemy decyzje, poruszamy tematy, po których dyskutujemy i wyciągamy wnioski. Nauczyło mnie to szanować zdanie innych” – Krystyna.
„Wsparcie z grantu, o który zabiegała Wiola, pozwoliło nam na wspólną pracę nad sobą i ze sobą. A to dało nam możliwość dostrzeżenia wybuchowo-niszczycielskiej mieszanki, która w nas tkwi, Matki-Polki z małą grzeczną dziewczynką. A więc na jednej szali: autorytatywność ocierającą się o dulskość i despotyzm naprzeciw wadze: służalczość, zasługiwanie na miłość, wyniszczający irracjonalny lęk, co powiedzą inni. Powoli zdejmujemy te kajdany narzucone nam z zewnątrz. Odkryliśmy, że radość życia jest cnotą. Nabieramy odwagi, by ukazać w pełni swoją kobiecą wrażliwość” – Bożena.
„A ja cieszę się, że mam się z kim spotkać i wyjść z domu” – Katarzyna.
Wioletta Wójtowicz-Wicińska







![Strażacy z całej Lubelszczyzny świętowali w Krasnymstawie [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/strazacy-z-calej-lubelszczyzny-swietowali-w-krasnymstawie-5-218x150.jpg)




![Strażackie święto w pocie czoła – powiat włodawski [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/hansk-strazacy-4-kopia-218x150.jpg)















![Strażackie święto w pocie czoła – powiat włodawski [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/hansk-strazacy-4-kopia-324x400.jpg)

![Strażackie święto w pocie czoła – powiat krasnostawski [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/lopiennnik-strazacy-4-kopia-324x400.jpg)

