Kluby chcą grać!

Coraz głośniej mówi się, że sezon w piłkarskiej III lidze jednak nie zostanie dokończony. Gdyby taka decyzja zapadła przy zielonym stoliku, dla wielu klubów oznaczałoby to wręcz katastrofę. Zdecydowana większość chciałaby zagrać choćby kilka meczów w obecnych rozgrywkach, by uratować swoje budżety. Ostateczną decyzję zarząd PZPN ma podjąć 12 maja.

W ubiegłym tygodniu zdecydowano, że wszystkie rozgrywki czwartej ligi i niższych klas nie zostaną dokończone. Żeby ta decyzja była prawomocna, potrzeba jeszcze uchwały zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Ważą się natomiast losy trzeciej ligi piłkarskiej. Większość klubów z grupy czwartej chce dograć sezon, choć działacze zdają sobie sprawę, że nie ma szans na rozegranie wszystkich piętnastu kolejek.

Kluby są jednak gotowe rozegrać choćby kilka spotkań, bo gdy nie ma meczów, nie mają żadnych wpływów od sponsorów. Jeszcze kilka tygodni temu wiele wskazywało na to, że III liga wróci na boiska na początku lub w połowie czerwca, a sezon zostanie wydłużony do końca lipca br. W ubiegłym tygodniu o dokończeniu rozgrywek rozmawiali podczas wideokonferencji prezesi wszystkich szesnastu wojewódzkich związków piłki nożnej.

Jak udało się nam ustalić, wojewódzcy baronowie w większości podobno opowiedzieli się za zakończeniem rozgrywek już teraz. Ostateczną jednak decyzję podejmie zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej, którego posiedzenie zostało zwołane na wtorek 12 maja. Nie wiadomo jednak, czy w przypadku zakończenia sezonu już teraz będą spadki, czy też w nowych rozgrywkach liga zostanie powiększona. Na pewno będą awanse, ale i tutaj piłkarska centrala ma twardy orzech do zgryzienia.

W grupie czwartej III ligi, w której występuje Chełmianka, dwie pierwsze drużyny, Hutnik Kraków i Motor Lublin zgromadziły identyczną liczbę punktów – po 36. Sęk w tym, że jedni i drudzy uważają, iż to właśnie im, a nie rywalowi, należy się prowadzenie w tabeli. Na oficjalnym portalu PZPN łączy nas piłka liderem tabeli po 19. kolejkach jest Hutnik Kraków. Popularny serwis 90minut.pl również na pierwszym miejscu usadowił zespół z Grodu Kraka, podobnie jak Lubelski Związek Piłki Nożnej, który prowadzi rozgrywki. Gdyby jednak zapadła decyzja o zakończenie gry, mistrzem III ligi zostałby Motor Lublin, bo o wyższym miejscu w tabeli decydowałby wtedy bilans bramkowy, a nie starcie pomiędzy obiema drużynami. Tak też regulamin interpretuje LZPN.

W obecnym sezonie doszło tylko do jednej konfrontacji Hutnika z Motorem, jesienią w Krakowie i tego rozstrzygnięcia nie można brać pod uwagę, jeśli nie doszło do rewanżowego pojedynku. Gospodarze wygrali z Motorem 1:0 i uważają, że w przypadku zakończenia sezonu im należy się awans do drugiej ligi. A że ani jedna, ani druga drużyna nie zamierza odpuszczać, PZPN jeśli postanowi zamknąć sezon, będzie miał nie lada problem.

Wisła Puławy wyszła z inicjatywą, po medialnych doniesieniach, skierowania do prezesa PZPN Zbigniewa Bońka pisma, by zarząd,

mimo wszystko, wstrzymał się z podejmowania decyzji, bo płynące ze strony rządu zapowiedzi związane z epidemią koronawirusa wskazują, że w najbliższych tygodniach zostaną zdjęte kolejne ograniczenia i przywrócona ma być możliwość organizacji wydarzeń sportowych do 50 osób. Apel Wisły popiera większość klubów z III ligi grupy czwartej, w tym m.in. Orlęta Radzyń Podlaski, Motor Lublin, Avia Świdnik, Hutnik Kraków, Wólczanka Wólka Pełkińska, Hetman Zamość, no i oczywiście Chełmianka. Co innego, jeśli rząd uzna, iż ze względów bezpieczeństwa nie można organizować rozgrywek III ligi. Wtedy działacze, jak sami mówią, pogodzą się z taką decyzją.

Zakończenie sezonu już teraz dla wielu klubów, które utrzymują się z dotacji samorządów i niewielkich wpływów od sponsorów, mogłoby oznaczać dosłownie katastrofę. Epidemia koronawirusa dotknęła wszystkich, jednych mniej, innych bardziej. Kilka klubów z powodu braku wpływów może mieć poważne problemy z przystąpieniem do rozgrywek w nowym sezonie do jakiejkolwiek ligi.

Kluby mają koszty, które muszą ponieść, a nie generują przychodów. Pomoc finansowa z piłkarskiej centrali w wysokości 20 tys. zł na klub była potrzebna, ale te pieniądze nie załatwiły wszystkich problemów, z jakimi borykają się kluby od epidemii koronawirusa. Zarząd PZPN we wtorek 12 maja, gdy będzie podejmował decyzję, czy zakończyć sezon w III lidze, ten fakt powinien wziąć pod uwagę. (r)