Komitet odnowy naciśnie na ratusz

Mieszkańcy Żwirki i Wigury apelują do miasta o remonty osiedlowej infrastruktury, m.in. o remont i chodnik na ul. Puławskiego

Mieszkańcy osiedla Żwirki i Wigury w Świdniku chcą, aby ich okolica została poddana rewitalizacji. Chodzi głównie o naprawę zniszczonej infrastruktury drogowej i wymianę ulicznego oświetlenia. Zawiązali komitet odnowy osiedla i liczą, że w kolejnych latach miasto spełni ich postulaty.


Osiedle Żwirki i Wigury w Świdniku powstało w związku z rozwojem Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego. Na początku lat 60. Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Lublinie na wniosek Rady Zakładowej WSK-Świdnik przekazało grunty rolne, położone obok fabryki, jako teren przeznaczony pod budowę osiedla domów jednorodzinnych. W ten sposób chciano na dłużej związać pracowników zakładu ze Świdnikiem. Dziś, jak mówią mieszkańcy, to historyczne osiedle stało się zapomniane. Największa uciążliwość to stan osiedlowych uliczek. Były budowane jeszcze w latach 70., głównie w czynie społecznym. Od tamtej pory nie były gruntownie remontowane. W razie potrzeby łatano tylko ubytki.
Mieszkańcy postanowili coś z tym zrobić. Z inicjatywy dwóch z nich – Pawła Łuciuka i Grzegorza Grudnia – powstał Komitet Rewitalizacji Osiedla Żwirki i Wigury. Obaj panowie przygotowali petycję, w której zwrócili się do władz miasta o kompleksową odnowę osiedla. Apelują w niej o rewitalizację ulic: Puławskiego, Miłej, Willowej, Kwiatowej, Szopena oraz Matejki.
„Nawierzchnia dróg wykazuje liczne ubytki stwarzające zagrożenie podczas poruszania się pojazdów. Wadliwie wyregulowanie studzienki wystają ponad powierzchnię jezdni. Brak kanalizacji burzowej skutkuje zalewaniem posesji wzdłuż niżej położonej ulicy Matejki, a na jezdni tworzą się duże rozlewiska. Krawężniki są spękane i wykazują liczne ubytki, a wzdłuż ulic nie ma chodników ani miejsc parkingowych. Z kolei istniejące latarnie są awaryjne, nieestetyczne, przestarzałe technologicznie oraz energochłonne” – czytamy w petycji. Pod pismem podpisało się 171 świdniczan z wyżej wymiennych ulic.
Proponowany przez autorów petycji harmonogram zakłada, że w przyszłym roku miasto wykona dokumentację techniczną potrzebną do remontu ulic (proszą o uwzględnienie tego zadania w budżecie na 2018 rok), a w latach 2019-2020 zrealizuje projekt.
Wniosek w sprawie poparcia petycji mieszkańcy złożyli także na ręce przewodniczącego Rady Miasta Świdnik, Janusza Królika. Pomóc mieszkańcom chce także radny z tego okręgu Marcin Dmowski.
– Spotkałem się z mieszkańcami i wysłuchałem ich stanowiska. Uważam, że to ciekawa inicjatywa i na pewno będę ją wspierał. Cieszę się, że przyszli z tym do mnie. Takie sprawy powinny trafiać do radnych. Od tego jesteśmy, by pomagać w kontaktach z miastem. Zobowiązałem się, ze porozmawiam z burmistrzami na temat tej inicjatywy. Myślałem też o przygotowaniu wniosku do budżetu na przyszły rok, zakładającym wykonanie projektu tej rewitalizacji. Mieszkańcy zdają sobie sprawę, że nie da się wszystkiego wykonać na raz. Na pewno trzeba jeszcze się spotkać i uzgodnić, co można zrobić i jak rozłożyć to w czasie – mówi radny Dmowski. (w)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułSanktuarium na Czubach
Następny artykułBrawo zapaśniczki!