Komu zabiorą rower, a komu mercedesa?

Tylko w piątek zatrzymano w Lubelskiem 10 pijanych kierowców, w czwartek – 15, w środę – 14, we wtorek – 3, w poniedziałek – 11, w ubiegłą niedzielę 6 i w sobotę – 20. W ubiegłym miesiącu było to aż 366 osób. Ludzie pytają, gdzie policja pomieści te wszystkie pojazdy, które – według znowelizowanego Kodeksu karnego – mają być odbierane za spowodowanie wypadku „po pijaku”.

W miniony piątek prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację Kodeksu karnego, zaostrzającą wiele kar. Oprócz przepisu o konfiskacie pojazdów za spowodowanie wypadku po pijanemu (pow. 0,5 promila) lub samo prowadzenie go, mając we krwi ponad 1,5 promila, w życie wejdą inne zaostrzenia, które – według karnistów – też są bardzo kontrowersyjne.

Pod apelem o niepodpisywanie przez prezydenta nowelizacji kodeksu widnieją nazwiska 173 czołowych polskich naukowców zajmujących się prawem karnym. W ich opinii niektóre rozwiązania naruszają zasady Konstytucji. Przypomnijmy, że znowelizowany Kodeks karny ustanawia karę „bezwzględnego dożywocia”, a także znosi karę 25 lat więzienia i podwyższa próg tej kary do 30 lat. Bardzo duży sprzeciw wzbudza również obniżenie progu karania jako dorosłych sprawców, którzy ukończyli 15. rok życia.

Nowe przepisy wejdą w życie po trzech miesiącach, z wyjątkiem przepisów o przepadku pojazdów, które zaczną obowiązywać po roku. (l)