Koncepcja szpitalnej fuzji rodzi obawy

Świdnicki szpital, mimo odnotowanej na koniec 2019 roku straty, znajduje się w o wiele lepszej sytuacji finansowej niż inne powiatowe lecznice w województwie i kraju

Czy z powodu 1,5 mln złotych długu dojdzie do połączenia szpitali w Świdniku i Łęcznej? – Większość powiatowych szpitali w kraju ma wielomilionowe zadłużenie, ale wzbrania się przed łączeniem, bo to może prowadzić do likwidacji dublujących się oddziałów, a chyba tego w Świdniku nikt by nie chciał – mówi nam jeden z krytyków takiej koncepcji. – To chyba byłoby zbyt radykalne rozwiązanie i przy tak niewielkim zadłużeniu nieuzasadnione.


Połączenie szpitali w Świdniku i Łęcznej to jedna z koncepcji rozważanych w przygotowywanym dla świdnickiego SPZOZ-u planie naprawczym. Opracowanie takiego dokumentu narzuciła wprowadzona w ubiegłym roku nowelizacja ustawy o działalności leczniczej zobowiązująca przygotowanie i wdrożenie strategii naprawczej przez wszystkie szpitale, które zakończą rok ujemnym wynikiem finansowym. Świdnicka placówka co prawda zamknęła ubiegły rok stratą w wysokości 1,5 mln złotych, ale to w zasadzie całe zadłużenie, jakie ma szpital, który wcześniej radził sobie nadspodziewanie dobrze.

Pomysł budzi kontrowersje

Sprawa stała się głośna po lutowej sesji Rady Powiatu Świdnickiego (pisaliśmy o tym w artykule „Szpital świdnicko-łęczyński? w numerze z 2 marca – przyp. aut.), na której radny Jakub Osina (ŚWS) poprosił starostę o potwierdzenie, czy informacje, które do niego docierają o planach połączenia szpitali w Świdniku i Łęcznej, są prawdziwe, a jeśli tak, to jak taka fuzja miałaby wyglądać.

Ciąg dalszy artykułu jest dostępny w wydaniu PDF z 16.03.2020 r.

Doskonale rozumiemy, że sprzeczne informacje, fake newsy i plotki mogą wywoływać obawy. Cenimy Twój spokój, dlatego u nas dostaniesz tylko sprawdzone wiadomości i rzetelnie przygotowane materiały.