Koniec dzielnicowego klinczu?

Po miesiącach konfliktu i paraliżu w radzie dzielnicy Felin społecznikom udało się w końcu osiągnąć porozumienie. Na grudniowym posiedzeniu tej rady, które odbyło się w ratuszu, powołano nowego przewodniczącego. Udało się też uratować 129 tys. zł z rezerwy celowej. Czy sytuacja na Felinie powróci do normalności?
Nowym przewodniczącym rady dzielnicy Felin został najstarszy wiekiem radny, Henryk Kowalski. Z nowym przewodniczącym nie udało się nam skontaktować. Szczegółowych informacji nie uzyskaliśmy również w referacie ds. rad dzielnic Urzędu Miasta Lublin. Wiadomo natomiast, że nowy zarząd dzielnicy zostanie wybrany na najbliższym, styczniowym posiedzeniu.
Przez ostatnie miesiące rada dzielnicy Felin praktycznie nie funkcjonowała. Na początku ubiegłego roku przewodniczącą rady przestała być Małgorzata Mazurek. Jeszcze wcześniej, bo w listopadzie 2015 roku, minimalną większością głosów radni dzielnicy zadecydowali o odwołaniu ówczesnego przewodniczącego zarządu, Flawiusza Obrusiewicza. Ratusz nie uznał tej decyzji, a sytuacja komplikowała się coraz bardziej. Ostatecznie Obrusiewicz zrezygnował w ogóle z członkostwa w radzie. Z powodu braku przewodniczących nie zwoływano członków na posiedzenia rady, choć – zgodnie z zapisami statutu rad dzielnic – powinien jej pracę już wówczas organizować najstarszy wiekiem radny. Felinowi groziła utrata 129 tys. zł z rezerwy celowej. Zaniechano również wielu innych działań służących lokalnej społeczności.
Sprawą zainteresował się ratusz, z którego inicjatywy odbyło się grudniowe posiedzenie radnych dzielnicy. Obecny skład wybrał na przewodniczącego rady Henryka Kowalskiego. Wybory nowego zarządu ustalono na styczeń, udało się natomiast podjąć decyzje w sprawie rozpisania ubiegłorocznej rezerwy celowej, a ostatecznie i ją zrealizować. – Sfinansowaliśmy z nich (129 tysięcy złotych, przyp. red.) drobne, ale potrzebne cele, niewymagające dłuższych procedur administracyjnych. W takiej sytuacji nie było innego wyjścia. Doposażymy Szkołę Podstawową nr 52, Przedszkole nr 84 i filię MOPR nr 2 przy ulicy Grygowej. Do szkoły zakupiono m. in. tablice interaktywne, komputery, projektory multimedialne, do przedszkola zestaw mebli do gabinetu logopedycznego, laptopy z oprogramowaniem, monitory multimedialne, urządzenia wielofunkcyjne. Świetlica Centrum Aktywności Środowiskowej wzbogaciła się m. in. o maszynę do ćwiczenia mięśni nóg, konsole do gier, kinekty, programy edukacyjne dla dzieci i młodzieży, materiały plastyczno-artystyczne, modelarnię – wylicza Krystyna Brodowska, radna dzielnicy Felin.
Wydatki na doposażenie szkoły i przedszkola wyceniono po 50 tysięcy złotych, na potrzeby fili MOPR – 29 tys. zł.
Nowy rok to dla Felina nowe wyzwanie samorządowe. Czas pokaże, czy radni zapomną stare niesnaski, a ich energia zamiast na lokalne spory, przekuje się na efektywniejszą pracę na rzecz mieszkańców dzielnicy.
BCH