Konkurencja ze Świdnika

Przedstawiciele Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie są zaskoczeni zapowiedzią przyszłorocznych pokazów lotniczych w Świdniku. Mogą się one okazać konkurencją dla imprezy „Lotnicze Depułtycze”.

Impreza „Lotnicze Depułtycze” na uczelnianym lotnisku PWSZ w Depułtyczach Królewskich organizowana przez dwa lata z rzędu była hitem. Ściągnęła tysiące osób, którzy z zapartym tchem oglądały akrobacje lotnicze. Organizatorami imprezy były: lubelskie wydawnictwo Kagero Publishing, chełmska PWSZ oraz gmina Chełm. W tym roku wsparcia udzielili także gospodarze Chełma. Ostatnio chełmianie zwrócili uwagę na zapowiedź przyszłorocznego festiwalu lotniczego w Świdniku, siedzibie Portu Lotniczego Lublin. Impreza planowana jest na 8-10 czerwca czyli mniej więcej w tym samym terminie, w którym dotąd odbywały się „Lotnicze Depułtycze”.
– Czy to oznacza, że los „Lotniczych Depułtycz” jest zagrożony? – zastanawia się jeden z naszych Czytelników. – To duża, droga impreza, a Świdnik jest blisko, więc można się spodziewać imprezy w Depułtyczach Królewskich nie będzie. W zasadzie zjeżdżali tam mieszkańcy całego regionu, więc mało prawdopodobne, aby taką imprezę dublowano.
Obawy chełmian są tym większe, że festiwal lotniczy w Świdniku organizuje Kagero Publishing, czyli to samo wydawnictwo lubelskie, które organizowało „Lotnicze Depułtycze”. W chełmskiej PWSZ, której przedstawiciele szumnie zapowiadali jeszcze atrakcyjniejsze przyszłe edycje „Lotniczych Depułtycz”, o sprawie dowiedzieli się od naszej dziennikarki.
– Jesteśmy zaskoczeni tą wiadomością – mówi Zygmunt Gardziński, dyrektor Biura Rektora PWSZ w Chełmie. – Piknik lotniczy w Depułtyczach Królewskich cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Nadal jesteśmy zainteresowani organizacją tej imprezy i będziemy chcieli prowadzić w tej sprawie rozmowy.
Damian Majsak, prezes lubelskiej „Kagero Publishing”, potwierdza, że w dniach 8-10 czerwca 2018 roku planowany jest „Air Show” w Świdniku z udziałem jego wydawnictwa. Argumentuje, że samorządowcy ze Świdnika złożyli mu propozycję „nie do odrzucenia”. Do tego prezes „Kagero Publishing” ma sentyment do organizowanych kiedyś w Świdniku pokazów lotniczych, w których uczestniczył jako wolontariusz.
– W przyszłym roku minie dwadzieścia pięć lat, od kiedy pierwszy raz w życiu jako wolontariusz uczestniczyłem w pokazach lotniczych w Świdniku – mówi prezes Majsak. – Wspominam ten czas z wielkim sentymentem. Kilka osób z tamtego grona już nie żyje. Lotnictwo stało się moim hobby. Na pokazy lotnicze jeżdżę po całej Europie, ale wszystko zaczęło się od Świdnika w 1993 roku. Wiem, że ludzie zakochują się w tych pięknych imprezach, dlatego włączam się w ich organizację. Przyszłoroczne pokazy w Świdniku nie wykluczają wcale „Lotniczych Depułtycz”. Jestem otwarty na współpracę i czekam na propozycje. Dostaliśmy od Świdnika konkretną, dobrą propozycję i ją przyjęliśmy.
Prezes Majsak podkreśla dotychczasową świetną współpracę z gminą Chełm. Cieszy się też, że w organizację „Lotniczych Depułtycz” włączyło się miasto Chełm.
Do tematu wrócimy. (mo)