Konkurencji nie mają, ale głosów potrzebują

Aż w czterech gminach w powiecie chełmskim obecnie rządzący wójtowie i burmistrzowie nie będą mieli konkurentów w wyborach. Ale to nie znaczy, że mają wygraną w kieszeni. Żeby utrzymać władzę, muszą przekonać mieszkańców, żeby oddali na nich swój głos.

Burmistrzowie Rejowca i Siedliszcza, Tadeusz Górski i Hieronim Zonik oraz wójtowie Rejowca Fabrycznego oraz Żmudzi – Zdzisław Krupa i Edyta Niezgoda są w wyjątkowej sytuacji. Nie muszą się bać o konkurencję w wyborach, bo żaden z konkurencyjnych komitetów nie zgłosił kandydatów na ich stanowiska.

Z zazdrością patrzą na nich koledzy samorządowcy. Ale to, że nie mają konkurencji nie oznacza, że mają wygraną w kieszeni. W tych gminach odbędzie się normalne głosowanie. A wyborcy będą mogli głosować „za” lub „przeciw” kandydatowi. Jak będą przekonywać mieszkańców?

– Robię to, co do mnie należy, bo kampania wyborcza trwa cztery lata – mówi Hieronim Zonik, burmistrz Siedliszcza. W 2002 i 2006 roku był w podobnej sytuacji. Wtedy też nie miał konkurencji i mieszkańcy głosowali, by dalej rządził gminą. – Jeśli komuś wydaje się, że obudzi się na chwilę przed wyborami i będzie ludzi czarował, to się przeliczy.

Zaskoczony brakiem kontrkandydata jest Zdzisław Krupa, wójt gminy Rejowiec Fabryczny. – Po raz pierwszy jestem w takiej sytuacji, ale też po raz pierwszy w naszej gminie tak mało jest chętnych do udziału w wyborach, również do rady gminy – mówi Krupa. – Nadal będę oczywiście zabiegał o głosy mieszkańców, bo to do nich należy ostateczna decyzja.

W gminach, w których zgłoszony został jeden kandydat na stanowisko burmistrza lub wójta przepisy wyborcze dopuszczają uzupełnienie list jeszcze przez tydzień, do 1 października. Ale kandydatów mogą składać tylko te komitety, które zarejestrowały kandydatów na radnych przynajmniej w połowie okręgów, czyli w ośmiu na piętnaście w gminie. – Takiego wymogu nie spełnia żaden z komitetów zarejestrowanych w gminie Rejowiec – mówi burmistrz T. Górski. – Po raz pierwszy jestem w takiej sytuacji. Ale głosowanie się odbędzie i wynik będzie znany dopiero 21 października.

Gdyby doszło do sytuacji, w której mieszkańcy nie poprą wójta lub burmistrza, nowego włodarza wybiera większość w radzie gminy. (bf)