Kontrakt na śmigłowce anulowany

Ministerstwo Obrony Narodowej anulowało zaproszenie do składania ofert na dostawę śmigłowców dla wojsk specjalnych. Oznacza to, że przetargu na dostawę maszyn nie będzie, przynajmniej na razie. Świdnicki poseł oraz wiceminister inwestycji i rozwoju Artur Soboń (PiS) uspokaja i tłumaczy, że priorytetem rządu są śmigłowce morskie, a w tym postępowaniu PZL-Świdnik na pewno będzie się liczyć.


Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie „Szczegółowych kierunków przebudowy i modernizacji technicznej Sił Zbrojnych na lata 2017-2026”. Zgodnie z tym dokumentem Inspektorat Uzbrojenia MON unieważnił zaproszenie do składania ostatecznych ofert w postępowaniu na śmigłowce dla wojsk specjalnych. Udział w nim brały Airbus Helicopters, PZL Mielec oraz PZL-Świdnik.

Tłumacząc tę decyzję, MON wyjaśnia, że nie rezygnuje z żadnego z programów modernizacyjnych, ale w oparciu o przyjęte priorytety i mając na uwadze możliwości budżetowe, w pierwszej kolejności postawi na rozwój obrony przeciwlotniczej oraz Marynarki Wojennej.

„Zakup śmigłowców dla Sił Zbrojnych to ważna inwestycja w bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, dlatego musi być poparty niezwykle staranną analizą. Trzeba jasno określić, które śmigłowce są nam potrzebne w pierwszej kolejności, a które zakupy mogą jeszcze poczekać. Wojska specjalne dysponują najnowszymi (zaledwie kilkuletnimi) śmigłowcami w Siłach Zbrojnych RP. Wycofanie zaproszeń w postępowaniu na część śmigłowców dla wojsk specjalnych nie oznacza, że rezygnujemy z całego programu śmigłowcowego. Priorytetem dla resortu obrony narodowej jest pozyskanie nowych śmigłowców ZOP w wersji pokładowej, zastępujących planowane do wycofania śmigłowce SH-2G.W przypadku zakupu śmigłowców do zwalczania okrętów podwodnych Inspektorat Uzbrojenia przygotowuje właśnie zaproszenia dla potencjalnych wykonawców na składanie ofert ostatecznych. Wstępne oferty złożyło konsorcjum Airbus Helicopters SAS i Heli Invest na Caracale H-225 i zakłady WSK PZL-Świdnik na maszyny AW-101, czyli Agusta Westland – europejski śmigłowiec wielozadaniowy” – czytamy w komunikacie MON.

Artur Soboń, świdnicki poseł oraz wiceminister inwestycji i rozwoju, tłumaczy, że anulowanie zaproszenia wcale nie oznacza, że wielomilionowe kontrakty przejdą naszym zakładom koło nosa.

– Mamy zapewnienie ministra MON, że wszystkie programy będę kontynuowane. Część z nich po prostu zostanie przesunięta w czasie – mówi Artur Soboń. – Od samego początku uważałam, że w pierwszej kolejności powinno się kupić śmigłowce morskie. Świdnik jest absolutnym faworytem w tym postępowaniu. Wydaje mi się, że wszyscy ci, którzy kwestionowali, że będzie taka możliwość, aby śmigłowcem morskim był właśnie AW101 ze Świdnika, za chwilę, być może, znowu będą musieli przepraszać mnie, że sugerowali nieprawdę. Poza tym, jeśli się okaże, że dzięki temu, że na razie nie będzie rozstrzygnięcia dotyczącego śmigłowców dla Sił Specjalnych, a te pieniądze będzie można przeznaczyć na modernizacje i remonty, to dla naszego miasta to również będzie bardzo dobra wiadomość –kończy poseł.

Nieoficjalnie mówi się, że jeśli do Mielca trafił kontrakt na dostawę maszyn Black-Hawk S-70i dla policji, przetarg wojskowy może należeć do Świdnika. (w)