Kontrakt uszyty pod Świdnik

Wiceminister Artur Soboń przywiózł do Świdnika dobre wiadomości

PZL-Świdnik ma szansę na wielomilionowy kontrakt – poinformował świdnicki poseł Artur Soboń. Chodzi o rządowe zamówienie na modernizację śmigłowców „Sokół” za 1,5 mld złotych.


W ubiegłym tygodniu podczas konferencji prasowej Artur Soboń, świdnicki poseł i wiceminister w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju, poinformował, że Inspektorat Uzbrojenia MON niebawem rozpocznie tzw. dialog techniczny w sprawie modernizacji śmigłowców W-3 Sokół, produkowanych w Świdniku, do wersji śmigłowca wsparcia pola walki.

Zdaniem posła PZL-Świdnik będzie w tym postępowaniu, wartym blisko 1,5 mld złotych, liczącym się graczem, ponieważ jednym z wymogów przystąpienia do dialogu jest oświadczenie o posiadaniu praw własności intelektualnej do dokumentacji technicznej śmigłowca W-3 „Sokół”, w szczególności autorskich praw majątkowych lub licencji, a takie właśnie ma PZL-Świdnik.

– Tych śmigłowców w polskiej armii jest około trzydziestu. Po modernizacji praktycznie będą to nowe maszyny z cyfrową awioniką. Spodziewam się, że wynikiem tego dialogu będzie również kwestia uzbrojenia „Sokołów” w rakiety przeciwpancerne, prawdopodobnie izraelskiego systemu Spike.

Po modernizacje te maszyny będą lepsze niż mieleckie Black Hawki – mówił podczas konferencji wiceminister Soboń. – PZL-Świdnik ma dzisiaj pełen potencjał, aby odpowiedzieć na oczekiwania armii i te oczekiwania spełnić. Świdnik jest na dzisiaj – i myślę, że jest całkowicie realne, że tak pozostanie – jedynym dostawcą śmigłowców dla polskiego wojska – podsumował.

Dialog techniczny ma się rozpocząć w październiku i potrwa do lutego przyszłego roku. Będzie obejmował m.in. oszacowanie terminów oraz kosztów pozyskania, eksploatacji i wycofania śmigłowców, a także kwestie szkoleń i spraw bezpieczeństwa.

Podczas konferencji poseł przypomniał również o negocjacjach trwających w sprawie dostawy nowych śmigłowców morskich. Faworytem w tym postępowaniu – według Sobonia – będzie proponowany przez PZL-Świdnik AW101. Ta maszyna konkuruje z francuskim Caracalem, ale, jak podkreślał wiceminister, świdnicki produkt ma większe szanse, bo Caracal nie jest przystosowany do zwalczania okrętów podwodnych. Soboń przypomniał również, że w lipcu br. Polska Grupa Zbrojeniowa podpisała list intencyjny z właścicielem PZL-Świdnik, grupą Leonardo Helicopters, w sprawie współpracy przy programie śmigłowca szturmowego.

Wypomniał również posłom opozycji deprecjonowanie możliwości świdnickich zakładów.

– Byłem bardzo niemile zaskoczony sytuacją, kiedy posłowie PO, na czele z posłem Stanisławem Żmijanem, atakując politycznie mnie – co oczywiście można zrozumieć – osłabiają pozycję PZL-Świdnik. Mam na myślę konferencja prasową, na której poseł Żmijan mówił, że w postępowaniu na śmigłowce morskie nie będzie możliwości dopuszczenia AW-101. Uważam, że to degradowanie potencjału PZL-Świdnik – mówił A. Soboń. (w)