Koszmarna śmierć w pośpiechu do pracy

Dwóch pasażerów audi zginęło na miejscu

Było kilka minut przed szóstą, w ubiegły czwartek rano, gdy szare audi skręciło w przejazd przez pas zieleni i pomknęło w kierunku ul. Moritza – do zakładów w strefie ekonomicznej. Na przecięciu drugiej nitki al. Witosa rozległ się huk. Inni kierowcy z piskiem opon hamowali i z przerażeniem patrzyli na to co się stało.


– O godzinie 5:50 do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Lublinie wpłynęło zgłoszenie o zderzeniu dwóch samochodów osobowych na skrzyżowaniu al. Wincentego Witosa oraz ul. Wacława Moritza. Po dojeździe na miejsce zdarzenia zastępów PSP stwierdzono, że w jednym z samochodów osobowych znajduje się trzech nieprzytomnych mężczyzn i są uwięzieni w pojeździe. U dwóch mężczyzn stwierdzono brak funkcji życiowych. W drugim pojeździe znajdowała się przytomna kobieta – relacjonuje st. kpt. Andrzej Szacoń z KMP PSP.

Na miejsce tragedii natychmiast ruszyły 3 zastępy straży, 4 załogi pogotowia i Policja. Oczom ratowników ukazał się koszmarny widok. Ford jadący w kierunku Lublina wbił się centralnie w drzwi audi z prawej strony. Siła była tak duża, że przód forda zgniótł się jak harmonijka. Kłęby pogiętych blach zmiażdżyły pasażerów audi. Strażacy musieli rozcinać karoserię audi, żeby uwolnić poszkodowanych. Razem z ratownikami medycznymi przystąpili do reanimacji osób poszkodowanych. Pomimo długotrwałego wysiłku ratowników, lekarz stwierdził zgon dwóch mieszkańców Lublina w wieku 35 lat.

– Wstępne ustalenia wskazują, że kierujący samochodem marki Audi, 30-letni mieszkaniec powiatu parczewskiego, podczas skrętu w lewo wymusił prawdopodobnie pierwszeństwo przejazdu, doprowadzając do zderzenia z fordem, którym kierowała 54-letnia mieszkanka powiatu świdnickiego – mówi kom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy KMP Lublin.

30-letni kierowca audi, jak również 54-letnia kierująca fordem z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala. Wstępne badanie alkomatem wykazało, że 54-latka była trzeźwa. Od obojga kierowców pobrano krew do badań. Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Lublinie, biegły oraz prokurator. Trwa wyjaśnianie dokładnych przyczyn i okoliczności wypadku. LT