Kotyliony dotarły do wojewody

Marcin Kopciewicz, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Nowinach, będzie tłumaczył się z kotylionów, które pracownicy DPS szykowali na PSL-owski bal. O wyjaśnienia poprosił wojewoda lubelski, który nie wyklucza wysłania kontroli do Nowin.

Przed tygodniem informowaliśmy o tym, jak pracownicy DPS w Nowinach wycinali i kleili kotyliony na Bal Chłopski organizowany przez powiatowy PSL w Pawłowie. W godzinach pracy i prawdopodobnie z materiałów należących do DPS albo przez placówkę zakupionych pracownicy przygotowali pięćset kotylionów, którymi „naznaczano” uczestników imprezy. Wykorzystywanie publicznej placówki i pracowników w niej zatrudnionych do partyjnych potrzeb wzbudziło ogromne oburzenie. A mamy sygnały, że kotyliony nie były przygotowywane przez pracowników DPS po raz pierwszy, a samą jednostkę wykorzystywano już wcześniej do innych nie do końca związanych z właściwą działalnością spraw, np. przygotowywania posiłków na potrzeby niektórych powiatowych imprez. Ale gwoli sprawiedliwości miało się tak dziać nie tylko za obecnego dyrektora.
– Wojewoda lubelski rzeczywiście zdecydował poprosić dyrektora DPS w Nowinach o wyjaśnienia w związku z tymi niepokojącymi sygnałami i nie wyklucza kontroli, by zweryfikować czy w placówce realizowane są takie zadania, które na niej spoczywają – mówi Marek Wieczerzak z biura prasowego Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. (bf)