Kraczące utrapienie

Gawrony za nic nie chcą się wynieść ze Świdnika

Gawrony wciąż mocno dają się we znaki świdniczanom. Na sąsiedztwo tych ptaków tym razem skarżą się mieszkańcy ul. Wyspiańskiego.


– Natrętne niczym w kultowym dreszczowcu Alfreda Hitchcocka „Ptaki” – skarży się jeden z mieszkańców. – Od bladego świtu hałasują, nie dają spać, a do tego potwornie brudzą. Miasto miało się tym zająć – obiecali puszczać drony, które miały je wypłoszyć, z tym, że widywałem je tylko w niektórych rejonach, zwłaszcza przy nowym ratuszu… – skarży się nam czytelnik.

Miejscy urzędnicy zapewniają go, że w styczniu i w lutym tego roku na terenie całego miasta, również między szpitalem a ul. Wyspiańskiego, została przeprowadzona akcja zdejmowania ptasich gniazd z drzew, a następnie w okresie od marca do maja ptactwo było płoszone za pomocą drona.

– Przeprowadzone działania poskutkowały zmniejszeniem ilości odbudowywanych gniazd – ocenia w imieniu świdnickiego urzędu miasta Karol Łukasik i zapowiada, że w przyszłym roku zostaną podjęte analogiczne czynności. (mg)