Kradną z hydrantów

Odkręcają hydranty i kradną z nich wodę. Tak jest w gminie Kamień, ale nie tylko. Urzędnicy i pracownicy chełmskiego MPGK-u przypominają, że grozi to skażeniem wody.

Roman Kandziora, wójt gminy Kamień, zamieścił na stronie internetowej urzędu gminy apel dotyczący zakazu pobierania wody z hydrantów. Informuje w nim, że prawo do uruchomienia hydrantów mają tylko służby chełmskiego MPGK oraz strażacy, a nielegalny pobór wody z przeciwpożarowego hydrantu podlega karze grzywny. Ponadto każde niekontrolowane uruchomienie hydrantu powoduje zanieczyszczenie wody w sieci.

– Niestety, co roku o tej porze roku, kiedy są prace w polu, odnotowujemy takie przypadki. Mieszkańcy gminy informują nas o tym – mówi wójt Kandziora. – Nie wolno otwierać hydrantów, napełniać sobie zbiorników, opryskiwaczy. To po prostu kradzież. Takie postępowanie grozi poważnymi konsekwencjami.

Gdy już zdarzy się, że ktoś odkręci hydrant i pobierze z niego wodę, np. do opryskiwacza, to z kranów okolicznych mieszkańców leci brudna, rdzawa woda. Istnieje też ryzyko, że do wody przeniknie jakaś bakteria. Dotyczy to nie tylko gminy Kamień, ale także innych samorządów powiatu chełmskiego. Magdalena Gardzińska z MPGK w Chełmie ostrzega, że to niebezpieczne sytuacje, w których może dojść do skażenia wody.

– Można je zweryfikować podczas pracy ujęcia wody, gdy występuje krótkotrwały pobór dużej ilości wody – mówi Gardzińska. – Przypominamy, że jakakolwiek ingerencja mieszkańców w pracę sieci wodociągowej może mieć bardzo przykre i niebezpieczne konsekwencje. Taka ingerencja osób niepowołanych może powodować skażenie wtórne, a tym samym osoby te same mogą mieć zanieczyszczoną wodę. Dostęp do sieci wodociągowej zarezerwowany jest jedynie dla osób do tego uprawnionych, to jest dla pracowników MPGK i straży pożarnej – w przypadku hydrantów. 3(mo)