Krok od referendum

Kilkadziesiąt podpisów zebranych przez inicjatorów referendum o odwołanie wójta Romana Kandziory okazało się nieważnych. Ale głosowanie w tej sprawie i tak dojdzie do skutku.

Najpierw na budynku podstawówki w Kamieniu zamieszczono transparent z hasłem: „Protest, Dyrektora nie oddamy! Szybciej wójta wysiudamy”. Kilka dni później do Komisarza Wyborczego w Chełmie trafiło zawiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Romana Kandziory, wójta gminy Kamień. Inicjatorzy referendum potrzebowali zebrać podpisy od co najmniej dziesięciu procent mieszkańców uprawnionych do głosowania, a dokładnie od 334. Zebrali 408 podpisów, które dołączyli do wniosku o odwołanie wójta. Pracownicy chełmskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego przez jakiś czas skrupulatnie sprawdzali wszystkie podpisy. Kilkadziesiąt z nich okazało się nieważnych.
– Bez względu na to do wniosku została dołączona wymagana, odpowiednia ilość podpisów, spełniających wymogi formalne – informuje Marta Krasa-Burak, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Chełmie.
Wydanie postanowienia o przeprowadzenie referendum o odwołanie wójta Kandziory to już formalność. Komisarz wyborczy wyda je lada dzień. Referendum przeprowadza się najpóźniej w pięćdziesiątym dniu (wolnym od pracy) od opublikowania postanowienia Komisarza Wyborczego w tej sprawie. Wójt Kandziora od początku nie chciał komentować tematu. W ubiegłym tygodniu przebywał na krótkim urlopie. (mo)