Krwawe rozrachunki

W ubiegłym roku świdniccy krwiodawcy oddali ponad 200 litrów krwi

– Pandemia nie zwalania, ale my też nie zwalniamy – mówią krwiodawcy z klubu przy PZL-Świdnik, którzy podsumowali mijający rok. Jak przyznają, przez koronawirusa nie był on łatwy, ale mimo to udało się przeprowadzić wiele akcji i pozyskać ponad 200 litrów krwi.

– Za nami kolejny, 47 już rok działalności – mówi Andrzej Słotwiński, prezes honorowy klubu HDK-PCK im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki przy „PZL-Świdnik”. – Koniec roku to zawsze czas podsumowań. Jeszcze rok temu nikt z nas nie mógł przewidzieć, że świat opanuje tak niebezpieczna pandemia. Przez mniej więcej trzy pierwsze miesiące 2020 roku funkcjonowaliśmy normalnie po cichu planując, że jeszcze bardziej poprawimy rekordowe wyniki z roku poprzedniego, kiedy w 27 akcjach ponad 780 osób oddało w sumie 351 litrów krwi.

Na przeszkodzie stanął koronawirus, ale świdniccy krwiodawcy zawiesili akcje tylko na chwilę. Nie mogąc spokojnie patrzeć na to, że w szpitalach zaczyna brakować życiodajnego leku, ruszyli z pomocą.

– Pandemia nie odpuszcza, ale my także nie odpuszczamy. W tym trudnym czasie zorganizowaliśmy 9 akcji w ambulansie przed PZL, dwie w Mełgwi, akcję z okazji rocznicy Świdnickiego Lipca, przy kościele NMP Matki Kościoła, oraz na imieniny św. Kingi przy parafii pod tym wezwaniem – wylicza A. Słotwiński.

W tegorocznych akcjach świdnickich krwiodawców udział wzięło 450 osób, co przełożyło się na blisko 203 litry krwi.

– W ostatniej grudniowej akcji, przy zakładzie pozyskaliśmy ponad 5,8 l krwi. Wzięło w niej udział 13 osób. Może to niewiele, ale jest to spowodowane też zmianą terminów akcji z piątku na czwartek, bo wielu naszych krwiodawców w piątki oddaje krew w RCKiK w Lublinie. Po nowym roku powrócimy do organizacji akcji w piątki – dodaje A. Słotwiński.

Koronawirus pokrzyżował także inne plany. Z powodu pandemii nie odbędzie się coroczne spotkanie integracyjne krwiodawców, ich rodzin, sponsorów, władz PZL-Świdnik i samorządowych. W czasie przełożono wręczenie odznaczeń i wyróżnień dla najbardziej zasłużonych krwiodawców.

– Mamy nadzieję, iż przyszły rok pozwoli na zrealizowanie tych zaległości. Mimo trudności działamy również charytatywnie. Nie zapominamy o tym, że są dzieci potrzebujące pomocy. Uczestniczyliśmy w organizacji Dnia Dziecka przekazując na ten cel wygospodarowane środki finansowe dla placówek w Lublinie, Woli Gałęzowskiej i Rybczewicach. Zakupiliśmy także rower dla małego Fabiana z domu dziecka i przygotowaliśmy dla dzieci niespodzianki pod choinkę. Dziękujemy wszystkim krwiodawcom za dar życia i wszystkim naszym sponsorom – mówi A. Słotwiński. (w)