Książki z lodówki

Lodówka dla zgłodniałych… literatury spodobała się świdniczanom

Przed Filią nr 1 Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej w Świdniku stanęła lodówka wypełniona… książkami. „Zapasy” są uzupełniane kilka razy dziennie, a każdy zgłodniały lektury może przyjść i się poczęstować. Akcja przypadła świdniczanom do gustu. – To bardzo fajny pomysł. Brawa za kreatywność i poczucie humoru – chwalą mieszkańcy.

Od kilku tygodni w związku z „koronawirusowymi” obostrzeniami znów nie możemy wchodzić do bibliotek, mimo to, pracownicy książnic nie próżnują i szukają pomysłów, jak umilić czytelnikom czas przymusowej rozłąki. Tak przynajmniej jest w Świdniku. Od kilku dni przy ul. Ratajczaka, przed budynkiem Filii nr 1 Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej stoi lodówka, a jej półki wypełnione są książkami.

– Znajdziemy tu przeróżną literaturę, począwszy od dziecięcej, przez obyczaj, sensację, kryminał; są też poradniki i przepisy kulinarne. Trzy razy dziennie uzupełniamy „zapasy”. Każdy może przyjść i wziąć, co mu się podoba, a także zostawić swoje książki dzieląc się nimi z innymi – mówi Aleksandra Majewska, kierownik filii, która stoi za tym pomysłem.

Jak przyznaje, inspiracją były podróże. W jednym z odwiedzanych miasta urzekły ją domki dla książek, w których mieszkańcy zostawiali sąsiadom to, co sami już przeczytali (tzw. bookcrossing).

Książki są dostępne 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu. Lodówka jest dezynfekowana, a książki przechodzą kwarantannę.

Pracownicy biblioteki przypominają, że mimo pandemii, nadal można korzystać ze zbiorów. Książki można zamawiać przez internet lub telefonicznie i odebrać pod biblioteką, po wcześniejszym umówieniu. (w)