Kto dzieli gminę?

Radni z Wierzbicy, za namową wójt, mają zbierać podpisy za zamknięciem szkoły w Święcicy. I mają przekonywać mieszkańców, że bez likwidacji mogą zapomnieć o innych inwestycjach. – To napuszczanie jednych mieszkańców na drugich – pojawiają sie głosy. Ale wójt twierdzi, że to nie ona wyszła z tą inicjatywą.


Pomimo przyjęcia przez Radę Gminy w Wierzbicy uchwały o zamiarze likwidacji Szkoły Podstawowej w Święcicy mieszkańcy uważają, że sprawa nie jest jeszcze przegrana. Decydujący głos ma teraz kuratorium oświaty, bez którego pozytywnej opinii gmina nie może podjąć żadnych działań.

– Najwyraźniej wójt boi się, że kuratorium nie pozwoli na likwidację dość dużej szkoły, bo po ostatniej sesji zebrała swoich radnych i stwierdziła, że skoro rodzice zbierali podpisy za utrzymaniem szkoły, to trzeba zbierać podpisy za jej likwidacją – mówi nasz rozmówca. –

Radni dostali od wójt pismo przewodnie i mają chodzić po wszystkich wioskach, z wyjątkiem oczywiście Święcicy i tam przekonywać mieszkańców, że jeśli nie poprą likwidacji szkoły, nie mają co liczyć na remonty dróg, budowę chodników itd. Takie perfidne działanie prowadzi tylko do skłócania i nastawiania ludzi przeciwko sobie. Te podpisy mają trafić potem do kuratorium.

Zdzisława Deniszczuk, wójt Wierzbicy twierdzi, że to nie ona wyszła z inicjatywą zbierania podpisów.

– Otrzymałam pismo adresowane do kurator oświaty, w którym autorzy, mieszkańcy gminy zajęli swoje stanowisko – mówi. – Poinformowali mnie, że będą zbierać podpisy i zapytali czy mogę przekazać pismo radnym. Na spotkaniu rzeczywiście powiedziałam radnym, że jeśli chcą, to mogą także się w to włączyć.

W obszernym piśmie mieszkańcy wręcz proszą kurator o wyrażenie zgody na likwidację szkół. Z troską odnoszą się do dzieci uczących się w Święcicy, które – ich zdaniem – będą miały lepsze warunki do nauki w szkole w Wierzbicy. Pochylają się nad sytaucją finansową gminy, jej zadaniami, rosnącymi kosztami oświaty i żalą się, że gmina oprócz zadań oświatowych ma jeszcze szereg innych na które brakuje pieniędzy. Niestety, trudno nie odnieść wrażenia, że autorem pisma wcale nie są zatroskani mieszkańcy a raczej ktoś kto ma wiele wspólnego z urzędem gminy, bo przytacza argumenty, liczby i statystyki jakby doskonale był zorientowany w temacie.

Wójt zapewnia, że z pismem nie miała nic wspólnego. – I tak jak nie broniłam mieszkańcom Święcicy zbierania podpisów za utrzymaniem szkoły, tak nie kwestionuję inicjatywy, która jest za jej zamknięciem – mówi. – Zresztą wśród tych 370 podpisów zebranych przez rodziców uczniów znalazło się wiele osób, które nie mają ze szkołą nic wspólnego. Potem przychodzili do mnie i mówili, że podpisali się tylko dlatego, że głupio im było odmówić. Uważam, że wbrew pozorom nie była to akcja, w której wszyscy są murem za szkołą.

Deniszczuk twierdzi, że zwraca się do niej wielu mieszkańców innych sołectw, którzy rozumieją, że trzeba zamknąć szkołę i mówią, aby się nie poddawała, bo potrzebują remontów dróg. – Ale ciekawe czy rozumieją, że po likwidacji szkoły w budżecie gminy wcale pieniędzy nie przybędzie, bo gmina dokłada dzisiaj do oświaty ponad 2,7 mln zł ponad przyznaną subwencję a planowane oszczędności na likwidacji obu szkół to około miliona złotych, co zdaniem niektórych i tak jest pobożnym życzeniem – mówi nam anonimowo jeden z radnych. – Zamiast oszczędności gmina będzie po prostu nieznacznie mniej dotować oświatę.

A rodzice uczniów ze Święcicy pytają jak zareagują mieszkańcy, którzy lekką ręką podpisywali się pod likwidacją szkoły mamieni widmem inwestycji, gdy do nich wcale nie dojdzie? – Będą mieli takiego samego kaca, jak my, kiedy wójt przed drugą turą wyborów obiecywała nam prosto w oczy, że nie zlikwiduje szkoły? – pytają.

Wiadomo, że czynnik ekonomiczny jest tutaj decydujący. Wójt wie doskonale, że po zamknięciu wiejskich szkół u sąsiadów sytaucja w budżecie znacznie się im poprawiła. Wystarczy przywołać przykład Rejowca, w którym ówczesnego wójta chciano odwołać w referendum, gdy wziął się za oświatę. Dzisiaj jako nieliczna z gmin w powiecie chełmskim ma nadwyżki budżetowe i pieniądze na inwestycje. A o zlikwidowanych szkołach mieszkańcy dawno zapomnieli.

Zgodnie z procedurą urząd gminy ma czas do końca lutego na wysłanie do rodziców powiadomień o podjęciu uchwały intencyjnej o zamiarze likwidacji szkół. Część rodziców specjalnie nie odbiera pism, ale nie wstrzymuje to procedury. W marcu nad uchwałą będzie zastanawiać się lubelski kurator oświaty. I to od jego decyzji zależy dalszy los placówki w Święcicy, bo z koniecznością likwidacji filii w Wólce Tarnowskiej trudno się nie zgodzić. Jeżeli kurator nie zgodzi się na zamknięcie szkoły, wójt może zażalić się na tę opinię do ministra edukacji. (bf)