Kto ma chwytać za łopatę?

Zima daje się we znaki pieszym. I jak co roku, powraca dyskusyjna – by nie powiedzieć sporna – kwestia odśnieżania chodników przez właścicieli sąsiadujących z nimi nieruchomości.

– W całym mieście chodniki są zasypane. Przejścia jest tyle, ile ludzie wydeptali – skarżą się piesi i pomstują na właścicieli nieruchomości, którzy nie dopilnowali swojego obowiązku. – Przecież przepisy jasno mówią, że to oni powinni odśnieżyć chodniki – twierdzą.
Tyle, że nie do końca mają rację. Właściciel nieruchomości zobowiązany jest do uprzątania błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodnika, ale tylko wtedy kiedy położony jest on bezpośrednio przy granicy nieruchomości.
– Jeśli między ogrodzeniem, a chodnikiem znajduje się pas zieleni, wtedy to nie właściciel nieruchomości, tylko zarządca drogi ma w obowiązku odśnieżenie chodnika – tłumaczy Józef Kendzierawski, dyrektor wydziału infrastruktury komunalnej w chełmskim magistracie. (mg)