Kto miał fantazję?

Kierowca czarnego audi był ponoć bardzo zdziwiony, kiedy zobaczył swoje auto zastawione kontenerem na śmieci. I choć nikt do tego występku się nie przyznaje, ludzie chwalą taki sposób karania bezmyślnych kierowców.

Andrzej Brudnowski, kierownik Zakładu Oczyszczania Miasta chełmskiego MPGK, przyznaje, że kierowcy są ich utrapieniem. – Nagminnie zastawiają dojazd do kontenerów. Parkują auta i nie obchodzi ich, że my nie możemy pracować – ubolewa. Równocześnie zapewnia, że w takich sytuacjach procedura jest zawsze taka sama: wezwanie straży miejskiej, aby upomniała kierowcę i wymusiła przestawienie samochodu.
Często zdarza się, że kierowcy śmieciarek po kilka razy przyjeżdżają w to samo miejsce sprawdzać, czy już można dojechać. W końcu jednak można stracić cierpliwość…
W internecie pojawiło się zdjęcie z ul. Wołyńskiej, na którym widać audi zastawione kontenerem na śmieci.
– Gratulacje dla kierowcy śmieciarki, który wpadł na dobry pomysł. Właściciel audi nie pomyślał, że przeszkadza temu kierowcy w wykonywaniu jego pracy, więc kara jak najbardziej zasłużona – skomentował pan Sebastian. A pani Maria dodała: – Chłopaki z ZOM zawsze mieli fantazję. Dobrze mu tak!
Tyle tylko, że kierownik ZOM przekonuje, że to nie jego pracownicy zastawili samochód. Bez względu na to, kto wpadł na taki pomysł, jedno jest pewne – kierowca audi z pewnością długo popamięta nauczkę.
– Był bardzo zdziwiony. Ale pełen sił witalnych (…) przestawił pusty kontener i odjechał z piskiem opon (…) – opisał reakcję kierowcy jeden z internautów. (mg)