Kto nie chce Radzięciaka?

Potwierdziły się nasze infomacje, że do pracy w powiecie chełmskim wróci Waldemar Domański, były wójt Dubienki. A co z Wiesławem Radzięciakiem, partyjnym kolegą starosty Piotra Deniszczuka i byłym wójtem Leśniowic? Czy krążąca od kilkunastu dni pogłoska o tym, że obejmie stanowisko dyrektora jednego z wydziałów w starostwie jest prawdziwa?

Tuż po wyborach, które dla działaczy PSL – Waldemara Domańskiego i Wiesława Radzięciaka – nie były udane, pisaliśmy, że byli wójtowie znajdą zapewne schronienie w starostwie powiatowym. Domański, jak piszemy w tym numerze, wróci do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, a Radzięciak ma rzekomo objąć jeden w wydziałów w starostwie.

Piotr Deniszczuk, starosta chełmski, zapewniał nas niedawno, że Radzięciak o pracę go nie prosił. A nawet stwierdził, że byli wójtowie to nie najlepsi podwładni. A miał się o tym przekonać, kiedy cztery lata wcześniej obejmował powiat. Dyrektorami dwóch wydziałów byli wówczas ekswójtowie Żmudzi i Dubienki: Mirosław Świetlicki i Henryk Grządkowski. Obydwu za pracę podziękował.

Ale plotka mówi, że Radzięciak o pracy ze starostą rozmawiał i nawet miał dostać propozycję objęcia wakującego stanowiska dyrektora wydziału infrastruktury. Tyle, że nie chciał się na to zgodzić powiatowy koalicjant, czyli PiS. Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta z PiS, przyznaje, że do byłego wójta Leśniowic nie jest mu blisko, ale o personaliach jeszcze nie było poważnych rozmów – Zresztą nie zamierzamy robić kadrowych rewolucji w starostwie, zmiany będą zapewne kosmetyczne, ale konkretów jeszcze nie ustalaliśmy – mówi wicestarosta. (bf)