Kto zabija ptaki?

Mieszkańcy uważają, że ktoś sukcesywnie od lat podtruwa ptaki na osiedlu. Co jakiś czas znajdują kolejne padłe gołębie czy gawrony. Boją się chodzić na spacer z psami, by czworonogi nie najadły się trutki.

– Na trawnikach przy ulicy Wołyńskiej i alei Piłsudskiego leży sporo martwych ptaków. Wygląda to strasznie. Tak jest od co najmniej dwóch lat – latem mniej, bo prawdopodobnie przy koszeniu trawy pracownicy spółdzielni sprzątają ciała, ale od jesieni znów będą zalegać. Nawet gdyby ptaki padały po zderzeniu ze ścianą, niemożliwe jest, żeby w takiej ilości… Ktoś z mieszkańców na pewno wraz z jedzeniem podrzuca im trutkę. Ludzie nie mają serca – opowiada jedna z mieszkanek os. Dyrekcja Dolna.
Prezes ChSM, Ewa Jaszczuk, przyznaje, że pracownikom spółdzielni zdarza się znajdować martwe ptaki podczas sprzątania terenu, ale są to sporadyczne sytuacje. – Żaden z mieszkańców nie sygnalizował administracji spółdzielni tego problemu – dodaje prezes.
O tym, że ktoś truje ptaki na osiedlu, mieszkańcy zaczęli mówić, gdy nagle ich psy zaczęły podupadać na zdrowiu. Wszystko wygląda na to, że czworonogi podczas spaceru zjadły chleb przeznaczony dla ptaków. O swoich podejrzeniach nie podzielili się ani z komendą policji, ani ze strażą ochrony zwierząt.
Zgodnie z art. 35 ustawy o ochronie zwierząt, za uśmiercanie zwierząt grozi do roku więzienia. Najpierw jednak ktoś musi złożyć zawiadomienie, a policja znaleźć sprawcę. Z tym bywa różnie. (pc)