Ktoś podpalił sklep?

Drzwi i okno wraz z ramą zostały wyrwane ze ściany i wystrzeliły na odległość kilku metrów. Najprawdopodobniej nocny pożar sklepu to nie przypadek.

Ogień pojawił się we wtorkową noc (13 grudnia) w jednym ze sklepów spożywczo-przemysłowych przy ul. Lwowskiej. Ktoś z postronnych zauważył pierwsze płomienie i ok. godz. 2.40 zawiadomił straż. Kiedy ratownicy dotarli na miejsce, sytuacja wyglądała groźnie. Wybuch spowodował, że drzwi sklepowe zostały wyrwane ze ściany – leżały 10 m od budynku. Okno wraz z framugą wystrzeliło na odległość 3 m.
– Strażacy weszli do środka w aparatach ochrony dróg oddechowych i podali prąd wody. Wynieśli ze środka nienaruszoną butlę z gazem. Na koniec przewietrzyli i przeszukali pomieszczenie – relacjonuje mł. bryg. Wojciech Chudoba, rzecznik prasowy chełmskich strażaków.
Przez 2 godz. 10 ratowników (3 jednostki PSP) walczyło z żywiołem. Straty wyceniono na ok. 20 tys. zł. Jako przypuszczalną przyczynę pożaru podano zaprószenie ognia. Sprawę bada policja. (pc)