Ktoś ryje pod dyrektorem?

– Ktoś próbuje zdyskredytować naszego dyrektora i doprowadzić do usunięcia go ze stanowiska, by zająć jego miejsce – uważają pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Chełmie w reakcji na ostatnie donosy i publikacje dotyczące p.o. szefa MOPR Waldemara Kozła.

Od jakiegoś czasu do prezydent Chełma Agaty Fisz i mediów trafiają donosy na p.o. dyrektora MOPR Waldemara Kozła podpisane „pracownicy”. W ostatnim jego autor (autorzy?) zarzucił szefowi Ośrodka, że w godzinach pracy załatwiał pieniądze od sponsorów na organizowany przez siebie turniej karate. Pracownicy MOPR odcinają się od donosów i skarg na szefa. Wystosowali list otwarty podpisany czytelnie przez 108 pracowników Ośrodka (ze 140 wszystkich zatrudnionych w MOPR). Biorą w obronę dyrektora i wyrażają oburzenie, że ktoś podszywa się pod nich pisząc donosy. Autorzy listu chwalą Waldemara Kozła oraz współpracę z nim jako szefem i apelują do osoby (osób), która śle donosy, by miała odwagę się ujawnić i przedstawić merytoryczne argumenty, a nie krytykować pracę dyrektora, całego zespołu i psuć Ośrodkowi opinię.
Pracownicy MOPR podejrzewają, że za anonimami kryje się osoba, która chce doprowadzić do odwołania dyrektora i zajęcia jego miejsca. Waldemar Kozioł nie chce się w tej sprawie wypowiadać. (ps)