Kuchenna nieuczciwie dorabiała do pensji

Pieniądze znikały z kasy, a właściciel bufetu nie miał pojęcia, kto go okrada. Zagadkę rozwiązali policjanci.
Śledczy z V komisariatu na początku zeszłego tygodnia dostali zawiadomienie o przestępstwie. Pokrzywdzony szef lokalu stwierdził, że od dwóch miesięcy ma braki w kasie i swoje straty szacuje na 3,5 tys. zł. Podejrzenia padły na pomocnicę kucharza, która pracowała dopiero od kilku tygodni. Policjanci zorganizowali zasadzkę. Wcześniej oznaczono banknoty, a potem stróże prawa przeprowadzili rewizję. Kobieta miała przy sobie 150 zł, które tego dnia ukradła z kasy.
Nieuczciwa pracownica trafiła na przesłuchanie i przyznała się do kradzieży. Wyraziła chęć dobrowolnego poddania się karze. Za przestępstwo grozi jej do 5 lat więzienia. 
LL