Kupujemy oczami

Lublinianie niezbyt roztropnie robią zakupy internetowe. W Polsce pod tym względem zajęliśmy 7. miejsce na 10 badanych miast.


Strategię zakupów w Internecie badała firma Picodi. Podczas ankiety oceniano tzw. e-spryt, czyli umiejętność rozważnego i ostrożnego kupowania online oraz aktywnego wyszukiwania rabatów i promocji. Okazuje się, że kupując w sieci, mieszkańcy Lublina kierują się przede wszystkim niską ceną, która jest dla nich ważniejsza od bezpiecznych i wygodnych zakupów. Wyniki badania, pokazują, też że lublinianie niezbyt często szukają w sieci promocji, rabatów i zniżek. Wolą raczej poczekać na sezonowe wyprzedaże lub poszukać czegoś z drugiej ręki na portalach z aukcjami i ogłoszeniami.
Niskie miejsce w ogólnopolskim rankingu to przede wszystkim efekt impulsywnych decyzji, które podczas zakupów podejmują mieszkańcy. Choć 65% z nich stara się podchodzić do zakupów online ostrożnie, co trzeci kupuje pod wpływem emocji – to najwięcej w całym kraju. Na swój cel lublinianin bierze najczęściej ubrania (77% odpowiedzi). Czterech na dziesięciu badanych poluje również na specjalne okazje w internetowych sklepach z kosmetykami, a co trzeci kupuje taniej sprzęty elektroniczne. Ile pieniędzy zostaje w kieszeni mieszkańców Lublina dzięki specjalnym okazjom? Niewiele. Jak obliczyli badacze, rocznie oszczędzają ok. 68 zł. Ta suma wystarczy na naprawdę duży obiad, bo co trzeci badany zaoszczędzone pieniądze wydaje właśnie na bieżące potrzeby. Podczas zakupów w sieci lublinianie zostawiają przeważnie kilkadziesiąt złotych w ciągu miesiąca. Tylko co dwudziesty ankietowany co miesiąc w internetowych sklepach robi zakupy na łączną kwotę przekraczającą 1000 złotych. Pierwsze miejsce w rankingu zajęli mieszkańcy Szczecina, którzy przed „dodaniem do koszyka” dokładnie sprawdzają, czy tego samego produktu nie dostaną gdzie indziej w niższej cenie. Tylko 9% szczecinian kupuje od razu, nie zastanawiając się nad oszczędnościami, podczas gdy 4% woli poczekać na przecenę. (EM.K.)