Ładowarka i rozbitek z Andory

Kierowca samochodu ciężarowego usiłował, w naczepie pojazdu, wywieźć z Polski na Ukrainę kradzioną ładowarkę teleskopową. Transport udaremnili mu funkcjonariusze straży granicznej z Dorohuska.

– W czasie dalszych czynności kontrolnych funkcjonariusze ustalili, iż maszyna marki JCB o wartości 115 tysięcy złotych jest poszukiwana jako utracona na terytorium Wielkiej Brytanii. Do sprawy przesłuchano w charakterze świadka 24-letniego obywatela Ukrainy, który był kierowcą pojazdu – mówi por. Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie.

Mężczyzna po czynnościach został zwolniony, a ładowarka zabezpieczona. Nie ona jedna w ostatnich dniach stanęła na służbowym parkingu SG. Kilka dni wcześniej pogranicznicy z Dorohuska odzyskali inny kradziony pojazd. – Tym razem nie był to pochodzący z przestępstwa luksusowy samochód przerzucany przez granicę na wschód. Funkcjonariusze odzyskali auto, które wcześniej uczestniczyło w kolizji i było poszukiwane – dodaje por. Sienicki.

Rozbity Volkswagen Tiguan jechał na lawecie, którą kierował 46-letni obywatel Ukrainy. W czasie kontroli granicznej funkcjonariusze SG ustalili, że warty mniej więcej 45 tys. zł samochód jest poszukiwany jako utracony na terytorium Andory. (pc)