„Laluś” będzie miał rondo

rondo

Nowe rondo u zbiegu ulic Racławickiej, Kosynierów i Głogowej będzie nosić imię Józefa Franczaka ps. „Laluś”. Decyzję w tej sprawie podczas ostatniej sesji przyjęli świdniccy radni.


Z propozycją, aby nadać patrona rondu na skrzyżowaniu ulic Racławickiej, Kosynierów i Głogowej, zwrócił się do władz miasta Michał Kamela, prezes Stowarzyszenia Zwykłego Marsz Szlakiem Józefa Franczaka ps. „Laluś”, które od kilku lat, w październiku, organizuje marsz jego śladami. Wniosek umotywowano tym, że jest to element przywracania pamięci o pochodzącym z powiatu świdnickiego ostatnim partyzancie RP.

Uchwałę w sprawie nadania rondu im. „Lalusia” świdniccy radni przyjęli podczas ubiegłotygodniowej sesji. Zdecydowana większość, bo aż 20 radnych była za. Od głosu wstrzymał się jedynie radny Mariusz Wilk (Świdnik Wspólna Sprawa).

Za podjęcie uchwały w imieniu inicjatora projektu podziękował, najmłodszy radny, Marcin Magier. – Jest to wyraz uhonorowania ostatniego partyzanta i ostatniego Żołnierza Wyklętego. Dziękuję państwu serdecznie w imieniu prezesa Michała Kameli – mówił radny.

Józef Franczak ps. „Laluś” urodził się w 1918 roku w Kozicach Górnych. Jako 17-latek wstąpił do Wojska Polskiego. 17 września 1939 r. został aresztowany przez Sowietów, ale zdołał uciec z niewoli. Wstąpił do ZWZ i prowadził szkolenia dla partyzantów. Jako żołnierz AK był dowódcą drużyny, potem dowódcą plutonu w III Rejonie Obwodu Lublin AK. W sierpniu 1944 został przymusowo wcielony do 2. Armii Wojska Polskiego. W 1945, będąc świadkiem wykonywania wyroków śmierci na AK-owcach, zdecydował się na dezercję. Pod koniec 1945 roku wrócił na Lubelszczyznę i przyłączył się do oddziału żołnierzy podziemia niepodległościowego.

Brał udział w starciach z funkcjonariuszami Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz w zamachach na tzw. utrwalaczy władzy ludowej. Większość jego kompanów zginęła, zdecydowała się ujawnić albo trafiła w ręce UB, z kolei „Laluś” ukrywał się w rodzinnych stronach, mimo prowadzonej przez UB szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej. Namierzono go dopiero w 1963 roku po donosie jednego z tajnych współpracowników UB. Zginął 21 października 1963 roku w obławie w Majdanie Kozic Górnych, zastrzelony przez funkcjonariuszy ZOMO.

Został bezimiennie pochowany przez służby bezpieczeństwa na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie. Kilka dni później, bliscy wykopali jego nagie, pozbawione głowy ciało i dokonali godnego pochówku na cmentarzu w Piaskach. W 2008 roku Franczak został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. W 2007 roku na cmentarzu w Piaskach odsłonięto pomnik „Ostatniego Partyzanta RP”.  (w)