Lansowanie, czy zwykłe informowanie?

Radna powiatowa Edyta Lipniowiecka uważa, że starosta Łukasz Reszka publikując na Facebooku wpisy dotyczące wydawania pozwoleń na budowę dróg na terenie Świdnika przypisuje sobie „nie swoje” inwestycje. Starosta tłumaczy, że wpisy służą informowaniu mieszkańców, którzy często właśnie do niego i do powiatu kierują pytania w tych sprawach.

– „Ostatnimi czasy zaobserwowałam kilka postów starosty Łukasza Reszki, w których chwali się on wydawaniem pozwoleń na budowę nienależących do powiatu dróg. Mam tu na myśli głównie gruntówki gminy Świdnik. Nie wiem czy wiecie, ale wydawanie pozwoleń na realizacje inwestycji to obowiązek, a nie „widzimisię” starostwa. Jeśli wszystko jezt zgodne z przepisami i dobrze przygotowane – pozwolenie wydać trzeba. A takie pisanie tupu: Hurra dałem zielone światło na przebudowę, to nic innego jak próba zawłaszczenia sobie, w mojej opinii, czyjejś pracy. W tym wypadku świdnickiego UM… No, ale jak się nie ma własnych inwestycji drogowych, to trzeba chwalić się cudzymi… A może niedługo każda budowa domku jednorodzinnego też będzie zasługą starosty Łukasza Reszki – taki wpis na swoim facebookowym profilu zamieściła radna Rady Powiatu, Edyta Lipniowiecka (Świdnik Wspólna Sprawa).

Pod wpisem pojawiło się kilka komentarzy. Ich autorzy w części zgodzili się z radną, inni byli zdania, że nie odbierają wpisów starosty jako „próby przywłaszczania sobie czyjejś pracy, czy przechwalania się”, lecz raczej informowania o możliwości rozpoczęcia prac przy danym projekcie.

W rozmowie z nami radna podtrzymuje swoją opinię na temat wpisów starosty.

– Starosta nie podkreśla w tych postach, kto realizuje te inwestycje, nic więc dziwnego, że mieszkańcy jemu gratulują ich rozpoczęcia. To nie jest informowanie, starosta nie pisze, kiedy rusza taka budowa, bo takiej informacji zapewne nie posiada. Nie jest to więc pełna informacja, która miałby w jakikolwiek sposób uświadomić mieszkańców co do tych inwestycji. W mojej opinii, starosta nie mając swoich zasług, „lansuje” się na zasługach innych, w tym przypadku Gminy Miejskiej Świdnik – ocenia radna.

Starosta Łukasz Reszka wyjaśnia, że wpisy o wydanych pozwoleniach służą jedynie informacji. Dodaje, że nie zamieszczałby ich, gdyby mieszkańcy Świdnika nie zgłaszali mu zapytań odnośnie terminowości wydawania pozwoleń na drogi realizowane przez miasto. – Nieraz docierają do nas plotki, że wnioski o wydanie pozwoleń na budowę są u nas przetrzymywane i niewydawane na czas, co oczywiście nie jest prawdą. Dlatego w niektórych wpisach podaję nawet daty, by pokazać, kiedy dokumenty do nas wpływają i kiedy je wydajemy.

Nigdy nie było, również za moich poprzedników, nie ma i nie będzie złej woli, czy przedłużania ze strony starostwa przy ocenie składanych dokumentów, a jedynie ich rzetelna weryfikacja formalno-prawna – tłumaczy Ł. Reszka. – Jeśli chodzi o wpis pani radnej, to przykro mi, że w każdym moim działaniu dostrzega ona jakieś drugie dno. Odbieram to jako uszczypliwości. (w)