Liczby (nie)kłamią?

WORD przygotował ściągę dla kursantów, czyli statystykę zdawalności chełmskich szkół jazdy za pierwsze półrocze tego roku. Ale jak porównywać szkołę, w której jedynie kilku kursantów przystąpiło do egzaminu na kat. B, do takiej, która miała ich kilkuset? Egzaminatorzy WORD mówią, że przyszli kierowcy nie do końca powinni sugerować się liczbami, lecz opiniami znajomych.

Według danych opracowanych przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Chełmie obecnie najlepszym miejscem do nauki jazdy jest PKS. Zdawalność kursantów z egzaminu praktycznego na prawo jady kat. B wynosi aż 78,26%, podczas gdy w „Mili” – najmniej, bo 15,63%.

Ogółem zestawienie wygląda tak:
PKS – 25 egz. teoretycznych ( zdawalność 52%) i 23 praktyczne (zdawalność 78,26%).
PZM – 39 ezg. teoretycznych (zdawalność 51,28%) i 177 praktycznych (zdawalność 25,42%).
„Miodzio” – 76 teoretycznych (zdawalność 50%) i 103 praktyczne (zdawalność 39,81%).
„Silver” – 275 teoretycznych (zdawalność 49,09%) i 468 praktycznych (zdawalność 32,69%).
„Belfer” – 69 teoretycznych (zdawalność 53,62%) i 208 praktycznych (zdawalność 22,12%).
„Kursor” – 345 teoretycznych (zdawalność 45,8%) i 600 praktycznych (zdawalność 29,67%).
„XXL” – 104 teoretyczne (zdawalność 39,42%) i 176 praktycznych (zdawalność 32,39%).
„Mila” – 16 teoretycznych (zdawalność 37,5%) i 32 praktyczne (zdawalność 15,63%).
„Plus” – 139 teoretycznych (zdawalność 54,68%) i 207 praktycznych (40,1%).
„Cabrio” – 258 teoretycznych (zdawalność 50%) i 404 praktyczne (zdawalność 36,39%).
„Dobra szkoła” – 38 teoretycznych (zdawalność 50%) i 90 praktycznych (zdawalność 28,89%).
„Legal” – 57 teoretycznych (zdawalność 40,35%) i 63 praktyczne (zdawalność 33,33%).
„Sigma” – 75 teoretycznych (zdawalność 56%) i 135 praktycznych (zdawalność 39,26%).
W zestawieniu ujęto wszystkie podejścia. A trzeba pamiętać, że niektórzy podchodzą do egzaminu nawet po kilkanaście razy… Na dodatek jak porównywać szkołę, która wyszkoliła jedynie garstkę kursantów, do takiej, której szeregi opuściły setki chętnych na „prawko”? Przyszli kierowcy dzwonią do WORD i pytają o rankingi, ale pracownicy ośrodka mówią wprost – lepiej nie wierzyć ślepo liczbom i nie sugerować się statystykami, a doświadczeniami i opinią znajomych oraz poleceniom konkretnych instruktorów.
Według ogólnych statystyk WORD (dotyczą nie tylko chełmskich kursantów, ale wszystkich zdających w miejskim ośrodku) w porównaniu do ub.r. wyniki zdawalności uległy znacznej poprawie. Szczególnie od czerwca 2016 r., kiedy zmieniono auta na Suzuki Baleno (zdawalność z praktyki wynosi 33,31%, z teorii – 54,41%). O dziwo, zdawalność na samochodach podstawionych przez szkoły jazdy, na których uczyli się kursanci, wynosi jedynie 23%.
Jak mówi Marek Sapiecha, kierownik działu egzaminowania w chełmskim WORD, od czasu udostępnienia placu manewrowego do szkoleń kursantów zmalała też liczba oblewających w tej części egzaminu praktycznego. Spośród przeprowadzonych 1666 egzaminów tylko 453 zakończyły się na placu. „Na mieście” kursanci polegają najczęściej na sygnalizacji (przejeżdżają na zielonej strzałce bez wcześniejszego zatrzymania się lub zbyt długo czekają i skręcają dopiero, gdy strzałka już zgaśnie), znaku „STOP” czy przez nieprawidłowy manewr skrętu w lewo i przy zawracaniu. Samochód gaśnie, a przy ponownym odpaleniu zaczyna szarpać. W efekcie kursant nie zdąży ruszyć i wjechać na skrzyżowanie, czym powoduje zagrożenie. (pc)