Lifting dworca PKS na Podzamczu

Uporządkowanie terenu dworca, malowanie fasady i wnętrza, remont betonowych wiat przystankowych, wymiana oświetlenia na ledowe, powstanie pokoju rodzinnego i to wszystko za 200 tysięcy złotych – tyle spółka podlegająca marszałkowi wysupłała na remont swojego obiektu.


Zarząd Lubelskich Dworców, planując remont, pamiętał, że według planów za kilka lat obiekt ma zniknąć z powierzchnio ziemi, więc zakres robót jest niewielki. Prace są już w toku i potrwają jeszcze miesiąc. Wyremontowano już wiaty przystankowe, trwa malowanie fasady – ekipa może to robić dopiero po 17.00, kiedy swoją pracę kończą okoliczni handlarze.

Malowane jest też wnętrze dworca. Powstanie w nim nieduży tzw. pokój rodzinny, który powinien pomieścić trzy rodziny, by te mogły w komfortowych warunkach czekać na odjazd swojego autobusu. JD