Limit na śmieci

Chełmianie będą musieli dopłacić, jeśli zechcą dostarczyć do punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych więcej niż trzysta kilogramów śmieci rocznie. Taki limit na wniosek ratusza ustanowili po burzliwej dyskusji chełmscy radni. Opozycja nie zostawiła za to na urzędnikach suchej nitki. – Zamordowano ducha ustawy – grzmieli radni opozycji podczas głosowania w tej sprawie. – Albo limity w PSZOK-u, albo podwyżka stawek za śmieci – odpowiadali urzędnicy.

Zmiana przepisów ujednolica w całym kraju system selektywnej zbiórki odpadów. Śmieci trafią do czterech pojemników o takich samych barwach w każdej gminie: szkło do zielonego, papier do niebieskiego, metale i plastik do żółtego, a resztki kuchenne (czyli odpady ulegające biodegradacji) – do brązowego. Nowe rozporządzenie weszło w życie od lipca br., ale ministerstwo środowiska wprowadziło okres przejściowy, aby samorządy nie musiały wygaszać obowiązujących umów z firmami odbierającymi śmieci. W Chełmie umowa z odbiorcą śmieci, chełmskim MPGK, kończy się z końcem tego roku, a nowe zasady zaczną obowiązywać z początkiem 2018 roku. W ratuszu od jakiegoś czasu przygotowują się do tych zmian. Urzędnicy już dawno zapewniają, że ich intencją jest dostosowanie się do nowych wymogów bez wprowadzania podwyżek cen za wywóz śmieci. Sprawę dyskutowano na poniedziałkowej komisji porządku publicznego i inwentaryzacji mienia komunalnego. Chełmscy radni opiniowali opracowany przez urzędników regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Chełma. Radnym opozycji nie spodobał się w tym dokumencie zapis ustanawiający limit śmieci dostarczanych przez mieszkańca danej nieruchomości do punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych (tzw. PSZOK) w ramach wnoszonej opłaty. Limit ten wynosi 300 kg w ciągu roku kalendarzowego i dotyczy odpadów zielonych, wielkogabarytowych, zużytych opon, odpadów budowlanych i rozbiórkowych. Jeśli ktoś będzie chciał dostarczyć do PSZOK więcej odpadów i przekroczyć limit, będzie musiał dopłacić.
– Gmina chce reglamentować przyjęcie swojej własności do PSZOK-u. Z czego to wynika? Co jeśli mieszkaniec przywiezie do PSZOK trzysta dwa kilogramy albo więcej odpadów? – dopytywał radny Longin Bożeński, zwracając uwagę, że mieszkańcy przyzwyczaili się już do obecnych zasad, a – jak mówił – przyzwyczajenie to druga natura człowieka.
– W zaproponowanych rozwiązaniach staraliśmy się jak najmniej ingerować w przyzwyczajenia mieszkańców i nie chcemy zwiększać opłat – odpowiedział Józef Górny, wiceprezydent Chełma. – Jednak strumień odpadów rośnie. Poszliśmy w ślady innych samorządów w kraju i ustanowiliśmy na trzysta kilogramów limit przyjęcia odpadów do PSZOK, ale to nie oznacza, że nie przyjmiemy tam trzysta piątego kilograma od mieszkańca. To jednak będzie się odbywało już za dodatkową opłatą. Zdarzało się, że na PSZOK trafiały całe ciężarówki wypełnione na przykład papą po remontach dachów. Tak nie może być, bo PSZOK do tego nie służy. W takiej sytuacji przedsiębiorca powinien to zutylizować, wkalkulowując to w koszty usługi. Zaproponowany limit to rozwiązanie dopuszczone przez ustawodawcę. Albo je zastosujemy, albo trzeba będzie zmienić stawki opłaty za odbiór odpadów.
Radny Zdzisław Szwed stwierdził, że segregacja odpadów miała zapobiec powstawaniu dzikich wysypisk, a proponowane przez urzędników rozwiązanie może się do tego przyczynić.
– Jeśli wprowadzicie opłaty w PSZOK-u, to znowu zaczną powstawać dzikie wysypiska. W Zamościu czy Białej Podlaskiej opłat nie ma – mówił Szwed. – Nie dziwcie się potem, że Chełm tak szybko się wyludnia.
Wiceprezydent Górny odpowiedział, że obecnie też istnieją dzikie wysypiska i to nie kwestia opłat, tylko ludzkiej kultury. Tłumaczenia urzędników nie przekonały jednak opozycji. Radny Bożeński uznał, że limit na PSZOK to rozwiązanie krzywdzące dla chełmian, a według radnego Piotra Malinowskiego duch ustawy został w ten sposób zamordowany. Za pozytywnym zaopiniowaniem regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Chełma głosowało pięciu radnych koalicji, przeciw było siedmiu radnych. Oznacza to, że komisja porządku publicznego i inwentaryzacji mienia komunalnego negatywnie zaopiniowała uchwałę w tej sprawie. Inaczej wyglądała już sytuacja na komisji budżetu, na której większością głosów koalicji uchwałę w sprawie śmieci zaopiniowano pozytywnie. Tak samo było kilka godzin później podczas sesji Rady Miasta Chełm i ostatecznie uchwała w tej sprawie została przyjęta dziesięcioma głosami „za”, przy ośmiu wstrzymujących się. (mo)