Linia 400kV tuż-tuż

Dobiegają końca procedury związane z uzyskaniem pozwolenia na budowę linii elektroenergetycznej 400kV Chełm – Lublin Systemowa. W gminie Chełm początkowo inwestycja wywoływała kontrowersje, a teraz inwestor finalizuje z jej mieszkańcami ostatnie umowy o odszkodowania. Inwestor chce rozpocząć prace budowlane we wrześniu br.

Budową linii 400 kV Chełm – Lublin Systemowa zajmą się Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Linia przecinać ma trzy powiaty (lubelski, łęczyński i chełmski) oraz dziewięć gmin, w tym Siedliszcze, Wierzbicę, Chełm. Sieć przebiegać ma przez około 470 działek w powiecie chełmskim. W gminie Chełm – przez około 240 nieruchomości. To właśnie tam wyznaczanie jej przebiegu wzbudzało na etapie konsultacji kontrowersje. Obecnie przedstawiciele wykonawcy linii elektroenergetycznej podpisali 81 proc. umów o odszkodowania z mieszkańcami gminy Chełm. W gminie Wierzbica wskaźnik ten wynosi 100 proc., w gminie Siedliszcze – 92 proc. Nadal prowadzone są negocjacje z właścicielami pozostałych nieruchomości oraz postępowania administracyjne w przypadku działek o nieuregulowanych stanach prawnych. Formalności postępują, a inwestorzy planują rozpocząć prace budowlane już za kilka miesięcy.

– Zbliżamy się do końca etapu prac pozwalających na uzyskanie pozwolenia na budowę – informuje Krzysztof Szymański, rzecznik prasowy inwestycji ze spółki Agencja Promocji Inwestycji w Warszawie. – Prace budowlane planujemy rozpocząć we wrześniu br.

Procedury zmierzające do wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach toczą się w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. RDOŚ czeka na uzgodnienia z Państwowego Gospodarstwa Wody Polskie. Poinformowało ono, że nie dotrzyma ustawowego terminu na odpowiedź ze względu na „konieczność szczegółowego przeanalizowania materiału dowodowego”. Ale takie uzgodnienie powinno wpłynąć do RDOŚ lada dzień.

– Zbieramy uzgodnienia i opinie między innymi z Wód Polskich i sanepidów, bo są one nam potrzebne do wydania decyzji – mówi Paweł Duklewski z RDOŚ w Lublinie. – Jeśli instytucje te zgłoszą dodatkowe uwagi lub poproszą o uzupełnienia do inwestycji, to przekażemy je do inwestora, który będzie musiał się do tego odnieść. My również takie uwagi czy prośby o uzupełnienia możemy sformułować. Zainteresowanie inwestycją w ramach konsultacji było niewielkie. Żadne dodatkowe uzgodnienia z gminami na tym etapie nie będą wymagane, bo przebieg tej linii był zatwierdzony w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego tych gmin. (mo)