Lipniowiecka dopięła swego

Blisko pięć miesięcy zajęło ratuszowi udzielenie radnej Edycie Lipniowieckiej odpowiedzi na pytanie, komu i w jakiej wysokości nagrody wypłacił Miejski Klub Sportowy Avia – być może dlatego, by przed wyborami nie zdradzić, że jednym z nagrodzonych był ówczesny prezes klubu, a dziś świdnicki starosta Łukasz Reszka? Choć jej wysokość, niecałe 5,3 tysiąca złotych, raczej by nikogo nie zszokowała. – Może nagroda nie była wielka, ale w sytuacji, kiedy miejska spółka zamknęła rok pokaźną stratą, nie wiem, czy w ogóle powinna zostać przyznana – komentuje Lipniowiecka, dziś radna powiatowa klubu Świdnik Wspólna Sprawa.


Interpelację z prośbą o ujawnienie, w jakiej wysokości i komu wypłaciła nagrody powołana przez miasto pod koniec 2016 roku spółka – Miejski Klub Sportowy Avia, Edyta Lipniowiecka wystosowała pod koniec sierpnia ubiegłego roku, kiedy zasiadała jeszcze w radzie miasta. Po tygodniu otrzymała odpowiedź od prezesa klubu Łukasza Reszki, że by otrzymać interesujące ją dane, musi wykazać, że informacja ta jest szczególnie istotna dla interesu publicznego, a na jej przygotowanie, zgodnie z przepisami, klub ma dwa miesiące.

Radna niezwłocznie odpowiedziała, że informacja dotyczy wydatkowania środków publicznych przez podmiot, którego właścicielem jest gmina, więc jak najbardziej jest istotna dla interesu publicznego. W kolejnej korespondencji z klubu otrzymała zapewnienie, że żądaną informację owszem, otrzyma, ale do 31 października, czyli już po wyborach samorządowych.

Pod koniec października odpowiedź, owszem, przyszła, ale bardzo ogólna – prezes podał w niej łączną liczbę i sumę wypłaconych nagród (232 nagrody na kwotę 63 315,51 zł). To nie zaspokoiło ciekawości Lipniowieckiej, która w listopadzie, ostatniego dnia sprawowania mandatu miejskiej radnej, złożyła w ratuszu pismo wnioskujące o doprecyzowanie informacji i wyszczególnienie, jaka część z tej puli przypadła sportowcom, a jaka pracownikom i zarządowi, z podaniem konkretnych kwot w przypadku zarządu.

Zamiast tego dowiedziała się, że nowy prezes Avii, Radosław Szczerba, w skierowanym do ratusza piśmie poinformował, że ze względów formalno-prawnych nie może odpowiedzieć na wystąpienie radnej Lipniowieckiej, bo nie spełnia ono wymogów interpelacji – trzeba je składać w biurze rady miasta, a nie biurze podawczym, jak to zrobiła Lipniowiecka. Do tego trzeba je adresować do organu wykonawczego, czyli burmistrza, a nie prezesa miejskiej spółki.

Nowej interpelacji, już zgodnie ze wskazaniami prezesa Szczerby, Lipniowiecka już złożyć jednak nie mogła, bo od listopada była już radną powiatową. Na sesji rady miasta pod koniec grudnia zrobił to jednak miejski radny ŚWS – Ireneusz Szutka i w końcu wszystko się wyjaśniło – w odpowiedzi z 8 stycznia prezes Radosław Szczerba podał, że do końca 2018 roku wartość wypłaconych przez klub nagród wynosiła 84 961, 01 zł, z czego zawodnicy i trenerzy otrzymali razem 72 477,12 zł, pracownicy administracyjni i konserwatorzy obiektu 7196, 50 zł, a zarząd – 5287,39 zł.

– Pragnę zaznaczyć, że zarząd MKS Avia Świdnik prowadzi gospodarkę finansową spółki w sposób prawidłowy, oszczędny i transparentny, w oparciu o obowiązujące w tej materii przepisy prawa z zachowaniem zasady uzyskiwania najlepszych efektów związanych z wydatkowaniem środków publicznych – podkreślił w odpowiedzi prezes Szczerba.

Radna Edyta Lipniowiecka taką odpowiedzią czuje się usatysfakcjonowana. – Długo to trwało i mogę się tylko domyślać, dlaczego miasto i klub robili te uniki i wykorzystywali jakieś kruczki prawne – komentuje E. Lipniowiecka, wskazując na nagrodę wypłaconą zarządowi klubu. – Zarząd w Avii jest jednoosobowy, więc tę nagrodę musiał dostać prezes Łukasz Reszka.

Może to nie jest jakaś wielka suma, ale można zastawiać się, czy prezesowi w ogóle należała się taka premia, kiedy klub pierwszy rok działalności zamknął stratą w wysokości ok. 2 mln złotych i powinno się szanować każdą złotówkę. – Najważniejsze jest jednak, że po kilku miesiącach wreszcie udało się otrzymać tę informację i teraz mieszkańcy sami mogą ocenić, czy spółka racjonalnie gospodaruje publicznym groszem – dodaje Lipniowiecka.

Joanna Niećko