„Lokum” na sporym plusie

Osiągnięty przez TBS zysk przeznaczony zostanie na remonty i naprawy, m.in. wymianę klatek kurtynowych, starych pieców i opasek odwadniających

Zyskiem w kwocie ok. 300 tys. zł, zamknęła ubiegły rok spółka TBS „Lokum”. To wynik lepszy od zakładanego i tego, który miejska spółka osiągnęła rok wcześniej, ale, jak przyznaje prezes Jerzy Winnicki, co niemiara jest inwestycji, na które potrzeba pieniędzy. Najważniejsze z nich to wymiana klatek kurtynowych, starych pieców i opasek odwadniających.


– Spółka jest w dobrej kondycji. W ubiegłym roku udało nam się wypracować zysk w wysokości ok. 300 tys. zł brutto. To więcej niż zakładaliśmy. Zysk przeznaczyliśmy na kapitał zapasowy spółki. Z tych pieniędzy głównie finansujemy remonty – mówi Jerzy Winnicki, prezes TBS „Lokum” w Świdniku.

Najważniejszymi i najkosztowniejszymi inwestycjami, jakie w ciągu ubiegłego roku przeprowadziła spółka, była wymieniana dwóch kurtynowych klatek schodowych. Drewno zamieniono na aluminium. Koszt takiej wymiany to ok. 38-40 tys. zł za sztukę. Jak przyznaje J. Winnicki, są to duże pieniądze dla spółki, a w tym roku ceny jeszcze bardziej poszły w górę.

W ciągu minionego roku spółka wymieniła również 20 pieców centralnego ogrzewania w najstarszych blokach. To kolejna z kluczowych potrzeb.

– Wymiana jednego to wydatek rzędu ok. 6 tys. zł. W tamtym rok wyszło, że te piece są w kiepskim stanie. Dostałem zgodę burmistrza na przekroczenie budżetu i zaczęliśmy je wymieniać, zaczynając od najstarszych bloków. Tu chodzi również o bezpieczeństwo lokatorów, które jest najważniejsze. Zamierzamy wymieniać piece sukcesywnie, przynajmniej po 10 rocznie. W tym roku wymieniliśmy już pięć – mówi J. Winnicki.

W ciągu ubiegłego roku spółce udało się m.in. odnowić trzy klatki schodowe, wykonać 300 metrów opasek budynków i w trzech blokach odnowiono kratki balkonowe; wymieniono 8 par drzwi do poszczególnych mieszkań lokatorów; wykonano przyłącza wód gruntowych do bloków i wyremontowano około 30 balkonów.

Spółka stara się również oszczędzać na energii elektrycznej. W tym celu wymieniła oświetlenie na ledowe. Zainstalowano je przy wejściu do wszystkich klatek, a także tam gdzie się dało, przy uliczkach będących w zarządzie TBS. Jak przyznaje prezes Winnicki, już przełożyło się to na oszczędności.

– Staramy się ograniczać koszty, także kosztem zarobków. Te nie są wysokie, a w ciągu ostatniego roku pracownicy TBS-u nie mieli podwyżek – dodaje prezes.

Zmorą spółki są usterki, które pojawiają się niespodziewanie.

– Mieliśmy sytuację, że zapadła się podbudowa pod wejściem do klatki schodowej. Trzeba było wykonać ją od nowa i to bardzo szybko, bo zagrażało to bezpieczeństwu. Zapłaciliśmy ponad 12 tys. zł – dodaje prezes.

Sukcesywnie robione są opaski, podjazdy do klatek oraz malowanie balkonów. W trzech blokach już wykonano odwodnienie i poprawiono opaski.

– Pracy jest naprawdę masa. Liczę, że w tym roku uda nam się wykonać i odnowić jak najwięcej opasek odwadniających, bo ich brak albo usterki powodują, że wejścia do klatek grożą zapadnięciem się. Mam też nadzieję, że uda mi się wymienić choć jedną klatkę, ale jestem przerażony, bo ceny strasznie poszły w górę. Skala problemów jest duża. Inna sprawa to wandalizm. Niektóre klatki są zadbane i czyste, inne zaniedbane i pomazane. Mieszkańcom zdaje się to nie przeszkadza, bo nie reagują na akty wandalizmu – mówi prezes.

Obecnie TBS „Lokum” dysponuje 193 mieszkaniami w 8 budynkach. (w)